Kościół

Mocny polski głos w Watykanie

W delegacji na synod znajdą się prawdopodobnie m.in. arcybiskupi Stanisław Gądecki...
Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Na poświęcony rodzinie październikowy synod pojadą zapewne biskupi, którzy głośno oponują przeciw odchodzeniu od linii Jana Pawła II.

Rozpoczynające się w środę dwudniowe posiedzenie episkopatu niemal w całości poświęcone będzie kwestiom, które jesienią 2014 r. dominowały na synodzie nadzwyczajnym w Watykanie. Biskupi zajmą się problemem nierozerwalności sakramentu małżeństwa, a także rozważą możliwość dopuszczenia do komunii świętej osób żyjących w związkach powtórnych oraz niesakramentalnych.

Nie będzie to ich pierwsze spotkanie w tej sprawie. Już w listopadzie ubiegłego roku, a więc miesiąc po synodzie, rozmawiali o tym na Jasnej Górze. Przewodniczący episkopatu – abp Stanisław Gądecki, który jako jedyny polski biskup uczestniczył w obradach – przedstawił wtedy hierarchom ich przebieg.

– Tym razem spotkanie będzie pogłębione – mówi „Rzeczpospolitej" ks. Józef Kloch, rzecznik episkopatu. – Biskupi chcą się szerzej zapoznać z zagadnieniami dotyczącymi komunii świętej, nierozerwalnością małżeństwa, związków niesakramentalnych.

Dlatego zaprosili na obrady ekspertów. Prof. Stanisław Grygiel, uczeń i przyjaciel Jana Pawła II, przez 30 lat kierujący Papieskim Instytutem Studiów nad Małżeństwem i Rodziną w Rzymie, będzie mówił m.in. o propozycjach dopuszczenia do komunii osób będących w powtórnych związkach w świetle nauczania Kościoła (dyskusja na ten temat powróci na jesiennym synodzie w Watykanie). Z kolei o. prof. Kazimierz Lubowicki z Wrocławia powie o propozycjach dopuszczenia do komunii osób żyjących bez ślubu, w przypadku których nie ma żadnych przeszkód do jego zawarcia. Temat komunii podejmie także w swoim wystąpieniu ks. prof. Dariusz Kowalczyk z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.

Hierarchowie pochylą się także nad zawiłościami prawa kanonicznego w odniesieniu do małżeństw. Tematykę związaną z przygotowaniem do małżeństwa oraz procesów o stwierdzenie jego nieważności omówią ks. prof. Piotr Majer z Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie i ks. prof. Leszek Adamowicz z KUL.

Po każdym referacie odbędzie się dyskusja, w której uczestniczyć będą także przedstawiciele innych episkopatów. Do Warszawy bowiem przyjadą biskupi z Kazachstanu, Białorusi, Ukrainy, Rosji, Chorwacji, Francji, Hiszpanii, Węgier, Włoch, Danii i Czech.

Po co wykłady? – Nie każdy biskup jest specjalistą od teologii dogmatycznej czy prawa kanonicznego. Wystąpienia ekspertów mają im pomóc w lepszej orientacji w tych tematach – wyjaśnia ks. Kloch i dodaje, że głosy z dyskusji zapewne wykorzystają biskupi, którzy będą reprezentowali polski episkopat na październikowych obradach w Rzymie.

Wiadomo, że do Watykanu pojedzie trzech polskich hierarchów. Tak ustalił sekretariat synodu na podstawie liczebności poszczególnych episkopatów z całego świata – na każdych 25 biskupów ma przypadać jeden delegat. Polski episkopat liczy obecnie 94 biskupów. A hierarchowie już jakiś czas temu ustalili, kto ma ich reprezentować. Ale na razie tego nie zdradzają.

– Nie mogę ujawnić nazwisk, bo musi je jeszcze zatwierdzić Stolica Apostolska – tłumaczy „Rzeczpospolitej" bp Artur Miziński, sekretarz generalny episkopatu. – Wysłaliśmy nasze propozycje i czekamy na odpowiedź. Na najbliższym zebraniu wybierzemy biskupa, który w razie choroby któregoś z delegatów będzie mógł go zastąpić.

Według naszych informacji jesienią do Rzymu pojadą najpewniej abp Gądecki, ordynariusz warszawsko-praski abp Henryk Hoser oraz ordynariusz rzeszowski bp Jan Wątroba. Dlaczego właśnie oni? Biskup rzeszowski jest przewodniczącym Rady ds. Rodziny przy episkopacie. Członkiem tejże jest także abp Hoser. Z kolei przewodniczący episkopatu brał udział w ubiegłorocznym synodzie nadzwyczajnym.

– Bp Wątroba jest najlepiej zorientowany w sprawach dotyczących rodziny. Natomiast abp Hoser od jakiegoś czasu prowadzi w swojej diecezji pilotażowy program poradni rodzinnych i ma w tym zakresie ogromne doświadczenie – mówi jeden z naszych rozmówców.

Inny dodaje, że błędem byłoby, gdyby na synod nie pojechał abp Gądecki. – Przecież to on pół roku temu odważnie i głośno powiedział ojcom synodalnym, że niektóre z ich propozycji są odejściem od nauczania Jana Pawła II – tłumaczy.

Abp Hoser zaś mówił niedawno, że „Kościół zdradził Jana Pawła II, bo praktyka duszpasterska dotycząca małżeństwa i rodziny nie poszła za głosem papieża, a nawet nie zapoznała się z jego nauczaniem".

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL