Energianews

Lotos rozczarował wynikami

Bloomberg
W ubiegłym roku gdański koncern zanotował rekordowy przerób ropy. Wyjątkowo duże było też wydobycie ropy i gazu oraz odpisy aktualizujące wartość majątku.
W ubiegłym roku Grupa Lotos zanotowała 28,5 mld zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży co było wynikiem nieznacznie gorszym od zanotowanego w 2013 r. Dużo gorzej było na poziomie wyniku netto. Czysta strata wyniosła aż 1,47 mld zł. Rok wcześniej grupa odnotowała zysk netto na poziomie 0,04 mld zł.

 

Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos w liście do akcjonariuszy tłumaczy, że na wyniki koncernu duży wpływ miała obniżka notowań ropy naftowej i w konsekwencji produktów rafineryjnych oraz umocnienie się kursu USD względem złotówki o ponad 20 groszy. – Wyżej wymieniona sytuacja pociągnęła za sobą konieczność dokonania m.in. szeregu odpisów oraz wpłynęła na wielkość zadłużenia spółki – denominowanego w dolarze amerykańskim. Nie mniej jednak były to zabiegi czysto księgowe, nie wpływające istotnie na kondycję finansową Lotosu – tłumaczy Olechnowicz.

 

I tak w ubiegłym roku spółka odpisała w całości nakłady inwestycyjne poniesione na projekt zagospodarowania norweskiego złoża Yme w wysokości 578 mln zł. Aktualizacja zapasów pogorszyła wyniki o 451 mln zł. Kolejne odpisy dotyczą aktualizacji wyceny litewskich złóż (103 mln zł) norweskiego projektu wydobywczego Heimdal (60 mln zł) oraz utraty wartości aktywów związanych z bałtyckimi złożami B-27 i B-28 (32 mln zł). Po kilkanaście milionów złotych wyniosły z kolei odpisy na zaniechane inwestycje na Morzu Bałtyckim i na Litwie, na aktualizację wartość stacji paliw oraz na utratę wartości środków trwałych Lotos Asfalt.

 

W ubiegłym roku gdańska rafineria osiągnęła za to historycznie rekordowy przerób ropy. Wyniósł on 9,89 mln ton surowca. Historyczny rekord zanotowano również pod względem wydobycia ropy i gazu. W trzech ostatnich miesiącach ubiegłego roku dzienne wydobycie wynosiło 14 tys. boe (baryłek ekwiwalentu ropy). Realizowano je w Polsce, Norwegii i na Litwie.

 

W samym czwartym kwartale Grupa Lotos zanotowała 1,28 mld zł straty netto. Rok wcześniej była on na poziomie 0,04 mld zł. Kamil Kliszcz, analityk DM mBanku przypomina, że w Grupie Lotos, podobnie jak i w innych spółkach dla których kluczowe znaczenie ma działalność rafineryjna, najważniejszy jest jednak oczyszczony zysk EBITDA LIFO, a więc zysk operacyjny powiększony o amortyzację z pominięciem zmian na zapasach ropy i zdarzeń jednorazowych. W czwartym kwartale wyniósł on 368,4 mln zł wobec 234,9 mln zł rok wcześniej.

 

- Po rozczarowującym trzecim kwartale, wyniki za czwartego kwartału okazały się lepsze od oczekiwań rynkowych. To daje nadzieję, że kondycja koncernu w tym roku ulegnie istotnej poprawie, głównie za sprawą korzystnego otoczenia makroekonomicznego – mówi Kliszcz. Szacuje, że w tym roku skonsolidowany zysk EBITDA LIFO spółki wyniesie około 1,5 mld zł. W ubiegłym roku sięgał 1,39 mld zł.

 

W ostatniej rekomendacji wycenia akcje Grupy Lotos na 26,8 zł i zaleca ich trzymanie. Dziś na otwarciu sesji kosztowały 26,4 zł. Była to cena identyczna jak podczas wczorajszego zamknięcia. Do południa kurs nie ulegał istotnym wahaniom.

 

Źródło: energianews.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL