Polityka

Palikot wystąpił z własnego klubu

Janusz Palikot (Twój Ruch)
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Lider Twojego Ruchu zrobił krok wyprzedzający i sam rozwiązał swój sejmowy klub. Zbuntowanym posłom zarzuca, że zdradzili go dla pieniędzy.

Kontrola Kancelarii Sejmu wykazała szereg nieprawidłowości w finansach klubu Palikota. Twój Ruch przez co najmniej pół roku nie płacił składek ZUS za swych pracowników. Według naszych informacji sprawa wyszła na jaw, gdy do szpitala zgłosiła się ciężarna pracownica klubu. Placówka sprawdziła jej ubezpieczenie – i okazało się, że Twój Ruch nie płacił za nią składek. Wedle różnych źródeł zaległości Klubu TR wobec ZUS za zeszły rok sięgają 170–200 tys. zł.

To przelało czarę goryczy wśród części posłów Palikota, którzy od kilku miesięcy mieli podejrzenia, że lider partii ukrywa malwersacje finansowe. W partii działała wewnętrzna komisja, która miała wyjaśnić kulisy podpisania kontraktu informatycznego na 2 mln zł z firmą syna zaufanej Palikota, księgowej TR. – Janusz robił wszystko, żeby uniemożliwić pracę tej komisji. Na każdym zarządzie domagaliśmy się dostępu do dokumentów. Bez skutku – przyznaje Andrzej Rozenek, były rzecznik partii. Gdy na jaw wyszło też, że klub partii nie płacił składek za pracowników, doszło do sprzeczki kilku posłów z Palikotem. W efekcie Rozenek oraz Sławomir Kopyciński, Marek Poznański i Jacek Najder zapowiedzieli, że wystąpią z partii. Według Rozenka rezygnację z członkostwa ma złożyć część działaczy terenowych, w tym 60 osób w Warszawie.

W tym gronie najbardziej rozpoznawalną postacią jest Rozenek, od 2011 r. jeden z najbliższych współpracowników Palikota. Rozenek potwierdza, że uczestniczy w rozmaitych spotkaniach środowisk lewicowych, których celem jest powołanie nowej partii: – Ale nie wierzę, że się to uda przed wyborami parlamentarnymi. Wśród liderów na lewicy za dużo jest niechęci, nieufności i własnych ambicji.

Jakie ma zatem dalsze plany polityczne? – Nie wybieram się ani do SLD, ani do PSL – zapewnia.

Nie jest tak jednoznaczny, jeśli chodzi o współpracę z PO. – Potrzebuję czasu, żeby się nad tym zastanowić. Do wyborów prezydenckich nie podejmę decyzji – mówi „Rzeczpospolitej". O transferze Rozenka do Platformy wspomniał w TVP poseł PO Robert Tyszkiewicz, szef sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego. Byłby to jednak duży eksperyment, bo polityka o poglądach tak wyraziście lewicowych i krytycznych wobec Kościoła w partii nie ma.

Palikot nie ma wątpliwości: – Zastępca Jerzego Urbana jest dogadany z Platformą – oświadczył, nawiązując do pracy Rozenka w tygodniku „Nie".

Palikot się spodziewał, że kilku posłów odejdzie z Klubu Twojego Ruchu, co będzie oznaczać jego automatyczną likwidację. Dlatego zrobił krok wyprzedzający – sam złożył deklarację o wyjściu z klubu, a wraz z nim 11 wiernych mu posłów. – Zarzuty dotyczące nieprawidłowości finansowych są śmieszne – oświadczył. Zarzucił buntownikom, że zdradzili go dla pieniędzy. – Mają kredyty i są w dramatycznej sytuacji ekonomicznej, dlatego przechodzą do konkurencyjnych ugrupowań – stwierdził.

Według Kopycińskiego wcześniej Palikot zapowiadał, że w czwartek przedstawi wyjaśnienia dotyczące finansów partii. – Stało się inaczej. Palikot wolał rozwiązać klub – zauważa Kopyciński. Palikot i jego ludzie założyli koło parlamentarne, czyli strukturę mniejszą od klubu.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL