Społeczeństwo

Godziny do otwarcia metra. Ale jeszcze nie ten weekend

Stacja metra Rondo Daszyńskiego
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Dziś lub najpóźniej w piątek rano stołeczny ratusz chce wystąpić do Instytutu Kolejnictwa o wydanie świadectwa dopuszczenia do eksploatacji II linii podziemnej kolejki – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Ale raczej nie ma szans, by takie świadectwo zostało wydane już w piątek. Powód? Eksperci, którzy mogą to zrobić są w delegacji.

Większość technicznych odbiorów inwestycji jest już za stołecznymi urzędnikami. Do spełnienia został jeden warunek: przejazd metrem na drugiej linii w sumie pięć tys. kilometrów bez awarii.

Składy kursują więc pod ziemią bez pasażerów. Robiły to zarówno w weekend, jak i w tym tygodniu. - Ten wymóg pięciu mysięciu kilometrów ma zostać spełniony jeszcze dzisiaj. Zaraz potem wystąpimy do Instytutu Kolejnictwa o zgodę na dopuszczenie metra do ruchu. Od jego decyzji zależeć będzie termin otwarcia drugiej linii. Liczymy, że uda się w ten weekend – mówi „Rzeczpospolitej" Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy.

Agnieszka Kłąb, rzecznik stołecznego ratusza dodaje, że do przejechania jest jeszcze kilkaset kilometrów. – Zaraz jak przekroczymy tę granice składamy dokumenty – tłumaczy pani rzecznik.

Jednak opinii Instytutu nie będzie wydana szybko. Problem jest prozaiczny. Nie ma w tej chwili na miejscu odpowiednich ekspertów. Są w delegacji. – Będą dopiero w poniedziałek – usłyszeliśmy w Instytucje, który jest odpowiedzialny za wydawanie świadectw dopuszczenia do eksploatacji.

To praktycznie oznacza, że w ten weekend II linia metra nie zostanie jednak otwarta, jak wcześniej spekulowano.

Warszawscy urzędnicy się tym nie przejmują. – Nie ogłaszaliśmy dotąd terminu otwarcia, robili to raczej dziennikarze. Nam zależy przede wszystkim na bezpieczeństwie. To jest nasz priorytet – mówi Agnieszka Kłąb.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL