fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Amerykańscy pośrednicy nieruchomości

Bloomberg
Każdy zawód ma swoje tajemnice. Do jakich grzechów przyznają się amerykańscy pośrednicy nieruchomości?

Tak się nieszczęśliwie składa, że zawód pośrednika nieruchomości nie cieszy się w USA najlepszą reputacją - czytamy w portalu Yahoo Finance. Agenci nieruchomości, których przebadał ten portal, przyznają, że ta marna reputacja jest po części zasłużona.

Yahoo Finanse przytacza kilka złych zachowań agentów nieruchomości, które ujawniło badanie portalu, a sami agenci byli ich świadkami. Wszystkie one łamią kod etyczny National Association of Realtors.

- Czasami prowadzę klienta do domu, który przyniesie mi wyższą prowizję niż ten, który byłby dla niego najlepszy - wyznał jeden z pośredników. Jest to podejście, przy którym decydujące są pieniądze - komentują dziennikarze Yahoo Finance.

- Nie możesz wierzyć we wszystko, co mówię o sobie w swoich materiałach reklamowych - wyznaje kolejny agent.

- Pośrednicy mogą przesadnie oceniać swoje doświadczenie i referencje na swoich stronach internetowych i blogach. Niektórzy nawet płacą wielkim portalom, by znaleźć się na wysokich pozycjach w wyszukiwarce - komentuje Yahoo Finance.

- Mogę nakłaniać klienta do sprzedaży domu za mniej, niż jest on wart - twierdzi kolejny agent. Jeden z pośredników z Bostonu komentuje, że "to wyznanie przeczy zwyczajnej intuicji, ale niektóre spółki skłaniają swoich ludzi, by sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać. Tak więc pracownicy dążą do jak najszybszej sprzedaży, nawet gdy może to oznaczać mniejszą prowizję".

- Sieć placówek oświaty nie jest tak dobra, jak opowiadałem - to wyznanie kolejnego agenta. Z punktu widzenia kupującego warto zweryfikować oceny sieci placówek oświatowych, które są powszechnie dostępne w internecie.

- Zdarza się mi nakłaniać kupującego, by złożył ofertę, która jest za wysoka - zdradza jeszcze jeden pośrednik. To kolejny sposób na uzyskanie wyższej prowizji. Yahoo radzi, by obejrzeć wiele domów w sąsiedztwie i dowiedzieć się, za ile są sprzedawane porównywalne nieruchomości.

- Czasem ujawniam informacje o najniższej cenie, jaką sprzedający jest skłonny przyjąć lub najwyższej cenie, jaką potencjalny kupiec jest skłonny zapłacić - to kolejny grzech. To przykład taktyki stosowanej przez spółki, które chcą mieć tyle transakcji, ile tylko jest to możliwe - komentuje agent z Bostonu.

- Zdarza mi się nie ujawniać potencjalnym kupcom wszystkich problemów, z jakimi boryka się dzielnica - wyznaje inny pośrednik. Dane o przestępczości w poszczególnych miastach i hrabstwach są powszechnie dostępne na stronach FBI.

W badaniu Yahoo przepytano 303 licencjonowanych agentów nieruchomości.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA