fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Kiedy można dostać więcej niż ryczałt

Michał Prokop
Rzeczpospolita
Wynagrodzenie ryczałtowe stanowi świadczenie niepodlegające zmianie, czyli przyjmujący zamówienie nie może zasadniczo domagać się jego podwyższenia. Jego konstrukcja nie wyklucza jednak żądania przez wykonawcę honorarium za prace nieobjęte umową na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 października 2014 r., I CSK 568/13.

Podwykonawca zawarł z wykonawcą umowę o podwykonawstwo budowlane, na podstawie której zobowiązał się do wykonania robót polegających na założeniu instalacji sanitarnych w mieszkaniach.

W umowie przewidziano dla podwykonawcy wynagrodzenie ryczałtowe (art. 632 k.c.).

Po złożeniu zamówienia u producenta okazało się, że materiały do przewidzianej w projekcie instalacji zimnej wody są niedostępne w sprzedaży. Wykonawca dokonał zmiany projektu, co umożliwiło podwykonawcy zastosowanie materiałów lepszych, ale droższych. Nie zawarto jednak aneksu do umowy.

Okazało się również konieczne wykonanie bruzdowań w celu wyeliminowania nakładania i krzyżowania się przewodów centralnego ogrzewania i wody, czego projekt wykonawczy nie przewidywał. Zrobienie przez podwykonawcę ww. bruzdowań stanowiło prace dodatkowe, nieobjęte umową.

Podwykonawca sporządził wycenę obejmującą roboty dodatkowe w postaci bruzdowań i koszty zmiany systemu instalacji zimnej wody. Wykonawca zaakceptował tę wycenę tylko częściowo, uznając, że zakres prac był możliwy do przewidzenia w chwili zawierania umowy, należność za ich wykonanie jest zatem objęta ustalonym w umowie wynagrodzeniem ryczałtowym. Podwykonawca wystąpił o zapłatę na drogę sądową.

Sąd okręgowy uznał, że bruzdowanie stanowiło roboty dodatkowe, ponieważ nie zostały one wymienione w umowie, projekcie lub innym dokumencie i roszczenie o wynagrodzenie za nie jest uzasadnione. W odniesieniu do wynagrodzenia z tytułu zmiany cen materiałów na skutek zainstalowania innego systemu instalacji wody zimnej sąd uznał, że są podstawy do uwzględnienia powództwa na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Taką ocenę prawną podzielił również sąd apelacyjny.

Pozwany wniósł skargę kasacyjną, podnosząc zarzuty naruszenia m.in. art. 405 i art. 632 § 1 kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy oddalił skargę, uznając, że nie ma podstaw do przyjęcia, iż należność za wykonane bruzdowania i z tytułu wyższych kosztów zamontowania systemu instalacji wodnej niż przewidziane w pierwotnym projekcie mieściła się w ustalonym wynagrodzeniu ryczałtowym. Ponieważ na skutek wykonanie bruzdowań i zamontowania droższego systemu instalacji wodnej pozwana uzyskała korzyść majątkową kosztem powoda, wobec niezawarcia stosownego aneksu do umowy uzasadnione było zasądzenie dochodzonej należności na podstawie art. 405 k.c.

Michał Prokop, adwokat w warszawskim biurze Rödl & Partner

Zgodnie z art. 632 § 1 k.c., jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Przepis ten dotyczy wprawdzie umowy o dzieło, jak wynika jednak z uchwały składu siedmiu sędziów SN z 29 września 2009 r., III CZP 41/09, może on znaleźć zastosowanie do umowy o roboty budowlane w drodze analogii.

Wynagrodzenie ryczałtowe, o którym mowa w art. 632 k.c., zostało ukształtowane jako świadczenie niepodlegające zmianie, co oznacza, że przyjmujący zamówienie (wykonawca) w zasadzie nie może domagać się jego podwyższenia. W orzecznictwie podkreśla się, że strony, które decydują się na wynagrodzenie ryczałtowe, muszą się liczyć z jego bezwzględnym i sztywnym charakterem. Tylko wyjątkowo sąd może podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę – tj. jeżeli wskutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie dzieła groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą (art. 632 § 2 k.c.) (np. wyrok SN z 25 marca 2011 r., IV CSK 397/10). Jak wyjaśnił jednak SA w Gdańsku w wyroku z 12 marca 2014 r., V ACa 846/13, ustalenie ryczałtowego wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych wyklucza możliwość domagania się zapłaty za prace dodatkowe jedynie wtedy, gdy te prace są naturalną konsekwencją procesu budowlanego i w naturalny sposób z niego wynikają. Co więcej, dotyczą takich sytuacji, które wykonawca robót dysponujący dokumentacją techniczną powinien przewidzieć jako konieczne do wykonania, mimo że dokumentacja ich nie przewiduje. Wynika to z zawodowego charakteru  realizowanych przez wykonawcę robót budowlanych czynności i przypisanego do nich określonego poziomu wiedzy i doświadczenia zawodowego. Jednak nie jest usprawiedliwione oczekiwanie całkowitego wyłączenia możliwości domagania się wynagrodzenia za prace dodatkowe, zwłaszcza gdy dokumentacja techniczna, która jest podstawą kalkulowania wynagrodzenia przez wykonawcę, zawiera błędy uniemożliwiające realizowanie zadania dla osiągnięcia założonego efektu końcowego. Konstrukcja wynagrodzenia ryczałtowego nie wyklucza zatem żądania przez przyjmującego zamówienie wynagrodzenia za prace nieobjęte umową. Zdarza się też niekiedy, że dochodzi do wykonania stanowiących korzyść majątkową dla zamawiającego prac dodatkowych, bez dokonania przez strony stosownej zmiany umowy. W takich wpadkach przyjmuje się w orzecznictwie, że dopuszczalne jest żądanie przez przyjmującego zamówienie zapłaty za wykonane roboty na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (wyroki SN z 2 lutego 2011 r., II CSK 414/10; z 7 listopada 2007 r., II CSK 344/07; z 21 maja 2009 r., V CSK 439/08). Gdyby zatem wykonane zostały roboty niemieszczące się w ramach umowy o roboty budowlane, to powstaje problem ich wykonania przez wykonawcę poza stosunkiem prawnym łączącym strony. Jeżeli korzyść odnosi zamawiający, a nie wykonawca, to powstaje do rozważenia kwestia, czy nie mają tu zastosowania przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Taką ewentualność Sąd Najwyższy dopuścił również w wyroku z 5 grudnia 2006 r., II CSK 327/06.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA