Styl życia

Kurs antyuwodzenia dla pracowników firm

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Jeszcze nigdy nie prowadziłam w firmach kursów antyuwodzenia. Ludzie dzwonią raczej, ale tylko prywatnie, z prośbą o nauczenie, jak skutecznie uwieść - mówi Beata Skowrońska, psycholog społeczny, trenerka biznesu i organizatorka szkoleń dla firm
Chętnie jednak przeprowadziłabym takie szkolenie, zdaję sobie bowiem sprawę, jak bardzo romans, a nawet demonstrowana przyjaźń, szkodzi w pracy. W dużej firmie pary, później relacje małżeńskie czy inne powiązania rodzinne nie są wskazane i zawsze sprawiają, że zespół czuje się niekomfortowo. Tak bowiem powstają koterie.
Czego uczyłabym na takim szkoleniu? Wskazywałabym przede wszystkim na skutki romansu. Ludzie nie mają świadomości, że są najczęściej złe, i to nie tylko dla zaangażowanych osób, ale dla całego zespołu (romans w pracy to nie jest prywatna sprawa). Z drugiej strony ludzie często zakochują się w sobie właśnie w pracy i tworzą potem udane małżeństwa. W takich przypadkach jedno z dwojga powinno pracę zmienić (w wielu firmach amerykańskich jest to wymagane). I kolejna rzecz, z jakiej pracownicy powinni sobie zdawać sprawę: są granice grzeczności. Komplementy? Owszem. Ale w nadmiarze i w kontekście prywatnym – niewskazane.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL