fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Opłaty za odbiór śmieci ustali Sejm

www.sxc.hu
Gabriela Setla
Maksymalna stawka należności za odbiór odpadów komunalnych nie przekroczy 25,57 zł od mieszkańca.
Nie rząd, ale posłowie wprowadzą maksymalne stawki opłat za odbiór śmieci. Dziś poseł Tadeusz Arkit (PO) zgłosi poprawkę do poselskiego projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Przewiduje wprowadzenie algorytmu wyliczania limitu opłat śmieciowych.

Wzór na limit

Zgodnie z poprawką maksymalna stawka opłaty za odbiór odpadów komunalnych ma stanowić 2 proc. miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę publikowanego przez Główny Urząd Statystyczny w ostatnim Roczniku Statystycznym. Na dzień dzisiejszy wyniosłaby ona 25,57 zł za osobę.
Gdy gmina ustala opłaty na podstawie zużytej wody, stawka maksymalna wyniesie 0,7 proc. miesięcznego dochodu rozporządzalnego – 8,95 zł za jeden metr sześcienny wody.
Jeżeli należność jest uzależniona od powierzchni lokalu,  stawka opłaty śmieciowej nie będzie mogła przekroczyć 0,08 proc. miesięcznego dochodu rozporządzalnego. Czyli za każdy metr kwadratowy mieszkania 1,02 zł. A gdy gmina pobiera opłatę, licząc od gospodarstwa domowego,  maksymalna stawka wyniesie 5,6 proc. podanego w ustawie wskaźnika, czyli 71, 60 zł.
Miesięczny dochód rozporządzalny zmienia się. Więc i maksymalna opłata nie będzie sztywną kwotą, co w przyszłości wymuszałoby nowelizację przepisów z powodu inflacji.
Należność za brak segregacji może być nawet dwa razy wyższa od opłaty maksymalnej
Tadeusz Arkit tłumaczy, że przy ustalaniu opłat  gmina nadal będzie musiała je skalkulować w taki sposób, by pokrywały rzeczywiste koszty związane z gospodarowaniem odpadami. Dodatkowo będzie limit wyliczany według zaproponowanego algorytmu.
– Takie podejście do maksymalnych stawek wydaje się dobrym rozwiązaniem. Gmina jest w stanie je łatwo wyliczyć. Dodatkowo podejście to odnosi się do wskaźnika, który dotyczy rzeczywistych możliwości finansowych obywateli – ocenia Daniel Chojnacki, radca prawny z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
O ile jednak kierunek z wprowadzeniem pewnego algorytmu jest zdaniem ekspertów słuszny, o tyle nie mogą już tego powiedzieć o samym zaproponowanym algorytmie.
Maciej Kiełbus z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners wskazuje, że ta propozycja nie rozwiązuje problemów, gdy gmina korzysta np. w dwóch metod wyliczania opłaty. Ale to nie wszystko.
– Jeżeli maksymalna stawka będzie się zmieniać wraz z inflacją, to nie uwzględni  wzrostu kosztów gospodarowania odpadami. A już się mówi, że spalarnie odpadów spowoduje wzrost tych kosztów – mówi prawnik.

Wykonanie wyroku

Poprawka jednak wykona wyrok Trybunału Konstytucyjnego z listopada zeszłego roku, w którym wskazano konieczność wprowadzenia maksymalnych stawek opłaty za odbiór odpadów komunalnych. Trybunał uznał, że samorządy mają zbyt dużą swobodę przy ustalaniu tych opłat.
Proponowana zmiana to  wyręczenie rządu, który zresztą podsunął pomysł na takie rozwiązanie, po tym gdy grupa ekspertów przeanalizowała problem uregulowania stawki maksymalnej.
Maciej Kiełbus zwraca uwagę, że poselski projekt miał szybko i prosto wyeliminować problemy, które trapią samorządy, a staje się  dużą i systemową zmianą.
– Wygląda to tak, jakby posłowie mieli zmienić żarówkę w lampce, a wymieniają całą elektrykę w budynku – porównuje prawnik.
etap legislacyjny przed drugim czytaniem w Sejmie
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA