Biznes

Brak baterii zahamuje dostawy notebooków

Fotorzepa, Darek Golik
Kosztowny pożar koreańskiej fabryki. Najwięksi producenci notebooków na świecie Acer, Dell i HP ograniczą w najbliższych miesiącach dostawy sprzętu do sklepów
Szybki spadek cen notebooków mamy za sobą. Przynajmniej w najbliższych miesiącach. Światowe dostawy komputerów przenośnych ucierpią wskutek pożaru w koreańskiej fabryce baterii LG Chem. W największym stopniu dotknie to sprzętu tajwańskiej firmy Asustek. W mniejszym HP i Della. – Dostawy naszego sprzętu na globalny rynek mogą w drugim kwartale zmniejszyć się o 30 – 40 proc. – powiedział agencji Reuters Kevin Lin, wiceprezes Asustek.
– Nie ma złudzeń, że globalny rynek odczuje niedostatek baterii. Można szacować, że główni producenci zmniejszą dostawy sprzętu w drugim kwartale o 10 – 15 proc. – powiedział Daniel Chang, analityk Macquarie Securities, cytowany przez Reutersa. Sytuacja zapalna na światowym rynku dotknie również Polskę, choć producenci już uspokajają. – W tej chwili nie przewidujemy, aby dostawy na polski rynek były zagrożone. Zabezpieczą je alternatywne źródła zaopatrzenia – powiedział „Rz“ Maciej Sokołowski, przedstawiciel Asustek w Polsce. Nie był jednak w stanie powiedzieć, skąd firma weźmie brakujący sprzęt. A jest czego się obawiać, Asus w ostatnim kwartale ubiegłego roku niespodziewanie stał się trzecim dostawcą notebooków w Polsce. Ustępuje jedynie Acerowi i HP. Na świecie firma mająca 17,4 mld dol. przychodów rocznie jest wśród ośmiu największych producentów notebooków.
O tym, że pożar w Korei może odbić się na sytuacji na polskim rynku, przekonany jest Jarosław Smulski, analityk IDC Central Europe. – W Polsce może zabraknąć niektórych modeli lub konfiguracji komputerów. A kilku uzależnionych od LG Chem producentów może zmniejszyć udział w rynku – powiedział nam Jarosław Smulski. Pozycji lidera nie powinien jednak stracić Acer, który nie zaopatruje się w LG Chem. Problemy Asusa mogą opóźnić debiut najnowszego przeboju firmy – taniego komputera EeePC. Maszyna jest tania, gdyż zamiast twardego dysku ma pamięć flash, pracuje pod kontrolą darmowego Linuksa, ma nieduży, siedmiocalowy ekran i umożliwia dostęp do bezprzewodowego Internetu. Komputery w cenie ok. 1,1 tys. zł miały na nasz rynek trafić w drugim kwartale roku. – Współpracujemy z LG Chem, ale także z innymi dostawcami baterii, m.in. z Sony, Sanyo – powiedział Rafał Branowski odpowiadający za komunikację z rynkiem i mediami w Dell Polska. – Podjęte zostały działania, aby rozwiązać problem niedostatku baterii. Jeżeli coś dotyczy globalnego rynku, to dotyczy także fabryki w Łodzi – dodał. Z informacji, jakiej udzielił agencjom rzecznik firmy Dell Jess Blackburn, wynika, że firma nie wyklucza, iż podwyższy ceny baterii do notebooków sprzedawanych klientom jako dodatkowe wyposażenie. Ale nie podał, o ile te ceny wzrosną. Również rzecznik firmy Hewlett-Packard informował, że firma jest w kontakcie z LG Chem oraz innymi producentami baterii, aby zapewnić dostawy źródeł zasilania. Nadzieją na utrzymane niskich cen notebooków pozostaje sytuacja na rynku pamięci komputerowych. Ich ceny systematycznie spadają i mogą zrównoważyć podwyżki kosztów baterii komputerowych. Całe zamieszanie może jednak wpłynąć na poziom sprzedaży sprzętu komputerowego. Firmy badawcze już zaczęły korygować w dół swoje prognozy rozwoju tego rynku. Gartner przewiduje obecnie, że wartość rynku wzrośnie o 10,9 proc., podczas gdy miesiąc temu mówił o 11,6 proc. wzrostu. Komputery w każdej firmie i co drugim domu Już trzeci kolejny rok sprzedaż komputerów w Polsce wzrosła o jedną trzecią. Według pierwszych ocen w ubiegłym roku przekroczyła 3 mln urządzeń. Popyt na komputery spowodował, że ma je już 95 proc. firm i prawie 7 mln gospodarstw domowych. W ubiegłym roku odsetek domów ze sprzętem powiększył się aż o 10 punktów proc. i jest bliski 60 proc. W 2008 roku pokonana powinna być kolejna granica – sprzedaż komputerów przenośnych będzie większa niż stacjonarnych. Głównymi przyczynami rosnącego popytu na komputery są koniunktura gospodarcza, malejące ceny sprzętu, unijne pieniądze oraz coraz bogatsza oferta portali i serwisów internetowych. Dla nabywców indywidualnych magnesem okazały się malejące ceny, zwłaszcza notebooków. Spadły w 2006 roku do 2,5 – 3 tys. zł, a w drugiej połowie roku 2007 z jeszcze tańszą ofertą ok. 1,6 tys. zł wystąpili m.in. jeden z liderów rynku Acer oraz BenQ. Obniżki cen są efektem taniejącego dolara. W tej walucie rozlicza się z fabrykami w Chinach i na Tajwanie kilku głównych dostawców na naszym rynku. —z.z.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL