fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Szpiedzy u posłów

Dane w komputerach posłów mogą kusić świat przestępczy – mówi były wiceszef resortu spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński
AFP
Biura kilku posłów odwiedziły nieuprawnione osoby domagające się dostępu do komputerów. Czy była to próba inwigilacji polityków?
„Uprzejmie informujemy, że Kancelaria Sejmu nie zlecała żadnych prac związanych z testowaniem łączy w biurach poselskich" – taki komunikat dla posłów wydała kancelaria. Sprawa ma związek z incydentami, do których w kilku biurach doszło kilkanaście dni temu. Pojawiły się w nich osoby przedstawiające się jako informatycy i żądające dostępu do sprzętu.
Jak ustaliła nieoficjalnie „Rz", dotyczy to biur co najmniej trzech posłów. Udało nam się zidentyfikować dwóch z nich. Choć nie są to pierwszoplanowi politycy, obawiają się, że ktoś mógł próbować wykraść informacje z dysków ich komputerów.

Zlecenie serwisowe

Na co dzień obsługą informatyczną posłów zajmuje się spółka Betacom, która w 2010 roku wygrała przetarg na tę usługę. Jednak wizyt w biurach poselskich nie złożyli pracownicy tej firmy. Świadczy o tym zarówno komunikat Kancelarii Sejmu, jak i wypowiedzi samych posłów.
– W maju aktualizację oprogramowania w naszych biurach robił dobrze nam znany przedstawiciel Betacomu, a ci osobnicy pojawili się kilka tygodni później – opowiada Jacek Kwiatkowski, poseł Twojego Ruchu z Konina. – Pokazali zlecenie serwisowania sprzętu, które pani dyrektor mojego biura zeskanowała. Wysłała je do Kancelarii Sejmu, jednak ta nie potwierdziła zlecenia – opowiada.
Podobną wersję zdarzeń przedstawia inny z konińskich posłów Tomasz Nowak z PO. – Dwóm osobom, które chciały się zająć łączami internetowymi, mój pracownik powiedział, że nie ma informacji na ten temat z Kancelarii Sejmu. Gdy to usłyszeli, po prostu sobie poszli – wspomina.
Kim jest trzeci z posłów? Tego nie ustaliliśmy. Nieoficjalnie jeden z urzędników mówi „Rz", że najść w biurach mogło być więcej, jednak nie wszyscy parlamentarzyści poinformowali kancelarię.
Jacek Kwiatkowski tłumaczy „Rz", że na komputerach w biurach posłowie raczej nie przechowują zastrzeżonych informacji poza danymi odwiedzających ich petentów. Jednak jego zdaniem i tak istnieje grupa osób, która może być zainteresowana dostępem do dysków twardych. – Podejrzewam którąś z gazet brukowych szukających na przykład zdjęć – mówi.

Milionowy przetarg

Jak ustaliła „Rz", sprawa może mieć związek z jednym z przetargów toczących się w Sejmie. Termin obowiązywania umowy z firmą Betacom upływa w tym roku, a za ponad tydzień mija termin składania ofert na obsługę informatyczną biur poselskich w następnym czteroletnim okresie.
Zwycięzca zainstaluje w biurach posłów nowy sprzęt komputerowy, drukarki laserowe i urządzenia umożliwiające m.in. skanowanie, a także stworzy sieć teleinformatyczną i udostępni pomoc techniczną. Przetarg może być wart nawet około 8 mln zł, bo ofertę na taką kwotę złożył przed czterema laty Betacom.
Czy niespodziewane wizyty w biurach posłów były formą wywiadu technicznego, na który zdecydowała się jedna z kilkunastu firm konkurujących o zamówienie? Może świadczyć o tym komunikat, który Kancelaria Sejmu skierowała do posłów przed czterema laty, w czasie poprzedniego przetargu.
Również wtedy ostrzegała parlamentarzystów przed osobami, które, powołując się na nią, pojawiają się w biurach, by „testować łącza telefoniczne".

Powinna to zbadać prokuratura

Były wiceszef MSWiA i były przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych Jarosław Zieliński z PiS uważa, że w tej sytuacji mogłoby dojść do złamania prawa.
– Nie wyobrażam sobie sytuacji, by jakaś firma zdobywała w ten sposób dane, dzięki którym łatwiej będzie jej sformułować ofertę przetargową – wyjaśnia.
Jego zdaniem „dane w biurach posłów mogą kusić świat przestępczy", a incydenty powinna zbadać prokuratura. Wczoraj o szczegóły sprawy spytaliśmy biuro prasowe Kancelarii Sejmu. Chcieliśmy się też dowiedzieć, czy rozważa zawiadomienie organów ścigania, jednak nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA