fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

OBWE krytycznie o prezydencie, CBA i TVP

W raporcie organizacji zarzucono stronniczość mediom publicznym i Lechowi Kaczyńskiemu
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie opublikowała raport o ostatnich wyborach parlamentarnych w Polsce. Choć ogólna ocena jest pozytywna, są zastrzeżenia. Skrytykowano sposób, w jaki TVP relacjonowała sprawę posłanki PO Beaty Sawickiej oraz zachowanie szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Stwierdzono, że „Gazeta Wyborcza” była niechętna PiS, a „Rz” – PO. Większą równowagę miał zachowywać „Dziennik”. Według raportu „prezydent Lech Kaczyński zdawał się dokonywać stronniczych interwencji podczas kampanii”. Chodzi m.in. o udzielane przez niego wówczas wywiady. —pap
Rz: Jak liczna była misja obserwatorów OBWE podczas wyborów w Polsce? Jens-Hagen Eschenbaecher, rzecznik Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE: Nasza organizacja przysłała do Polski 12 ekspertów z dziesięciu krajów członkowskich OBWE. Aby wyrobić sobie pogląd na temat procesu głosowania w waszym kraju, przebywali oni w Polsce przez dwa tygodnie. Od 9 do 24 października.
Trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie udało im się tak doskonale zaznajomić z realiami polskiej sceny politycznej. To były bardzo intensywne dwa tygodnie. Pełne spotkań z reprezentantami wszystkich ugrupowań politycznych, wielu polskich organizacji pozarządowych, władz i oczywiście z przedstawicielami komisji wyborczej. Wnioski z tych spotkań i nasze obserwacje zostały zebrane i wydane w postaci raportu. Ogólnie nasza ocena polskich wyborów jest bardzo pozytywna. To były uczciwe, demokratyczne wybory. Spełnione zostały wszelkie międzynarodowe standardy. Jednocześnie jednak doszło do pewnych drobnych uchybień, których trzeba w przyszłości uniknąć. Uchybienia te zostały jednak dostrzeżone tylko po stronie ówczesnego rządu. Raport sprawia wrażenie napisanego przez przeciwników PiS. Obserwatorzy byli doskonałymi, bezstronnymi fachowcami, którzy zapoznali się ze stanowiskiem wszystkich stron. Korzystali ze sprawdzonych procedur OBWE, które z powodzeniem są stosowane we wszystkich innych krajach. W rozeznaniu sytuacji pomogli nam również ludzie, którzy na nasze zlecenie monitorowali polskie media i tłumaczyli na angielski najważniejsze artykuły. Co by pan powiedział osobom, które oskarżyłyby OBWE o stronniczość? Nie ma o tym mowy. Nikogo nie faworyzujemy. To, w jaki sposób podeszliśmy do wyborów w Polsce, nie różni się od naszych działań w innych państwach. Nasza rola jest bardzo prosta: przyjeżdżamy, obserwujemy i piszemy raport.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA