fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Bełchatów z Lechem o pierwszego gola

W czerwcu ubiegłego roku Robert Pietryszyn świętował z Zagłębiem mistrzostwo Polski
Przegląd Sportowy, Sebastian Borowski Seb Sebastian Borowski
Przewaga prowadzącej w tabeli Wisły Kraków sprawia, że ciekawiej zapowiada się walka o utrzymanie.
Cztery porażki w czterech meczach – to bilans wicemistrza Polski z Bełchatowa w tym roku.
Trener Orest Lenczyk utrzymuje posadę podobno tylko dlatego, że klubu nie stać na zapłacenie miliona złotych odszkodowania za zerwanie kontraktu, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że w klubie z fachowców pozostał tylko Lenczyk i kilku piłkarzy. Do władzy w Bełchatowie wrócił Zbigniew Drobniewski, który prezesem był w czasach handlowania meczami. Nowe kierownictwo nie potrafiło się dogadać nawet z przychodzącym z kartą zawodniczą w ręku Radosławem Matusiakiem. Efekt? Żadnemu z piłkarzy Bełchatowa nie udało się jeszcze na wiosnę strzelić gola.
Lenczyk zapowiedział publiczną spowiedź po świętach i jeśli nie wygra czwartkowego meczu z Lechem, może to być spowiedź pożegnalna, bo prawdopodobnie trener nie będzie miał ochoty firmować swoim nazwiskiem niszczenia tego, co udało mu się zbudować w poprzednim sezonie. Przyjeżdżający do Bełchatowa Lech jeszcze jesienią był jedną z najskuteczniejszych drużyn ligi, jednak wiosną Franciszek Smuda goli postanowił przede wszystkim nie tracić, zmienił taktykę i przez to Piotr Reiss na pokonanie bramkarza czeka już blisko 400 minut. Trudno jednak znaleźć lepsze miejsce na przełamanie tej passy niż Bełchatów. Legia po zwycięstwie nad Zagłębiem powinna poradzić sobie także z Widzewem. Nawet bez kontuzjowanych Choto, Edsona, Kiełbowicza, Grzelaka i Wawrzyniaka. Drużyna Jana Urbana, tracąca do Wisły Kraków 14 punktów, o mistrzostwie już chyba zapomniała. Świadczy o tym najsilniejszy skład wystawiony na środowy półfinał w Pucharze Ekstraklasy. Legii nie pomoże Ransford Osei – transfer 17-letniego Ghanijczyka zablokowała FIFA. W Łodzi mecz z Legią miał być atrakcją, jednak do środy bilety kupiło tylko 3 tysiące kibiców. Resztę odstraszyły ceny wejściówek – z racji przyjazdu atrakcyjnego rywala podniesione podwójnie. Inny łódzki klub – ŁKS, nie rezygnuje z walki o utrzymanie w lidze. Tu rywalizacja jest dużo ciekawsza od walki o mistrzostwo. Po ostatniej kolejce beż żalu pożegnano Mirosława Jabłońskiego, który wygrał tylko jeden z 12 meczów, a na gorący stołek wrócił Marek Chojnacki. Pogoń za Polonią Bytom zacznie się od meczu z ostatnim Zagłębiem Sosnowiec. Nowy trener stosuje terapię wstrząsową: Brazylijczycy Everton, Rodrigo Rocha i Kleyr odesłani zostali do drużyny rezerw. Zagłębie Lubin (klub KGHM – spółki z dominującym udziałem Skarbu Państwa) podejmie w sobotę Ruch Chorzów już bez prezesa Roberta Pietryszyna. Do analizy sytuacji Zagłębia zawsze bardziej od piłkarskiej potrzebna była polityczna mapa Polski. Zwolnienie namaszczonego przez PiS, ale nowocześnie działającego prezesa, po przegranych przez tę partię wyborach, było tylko kwestią czasu. O prawdopodobnym następcy Pietryszyna – Pawle Jeżu – wiadomo jedynie, że kibicuje Zagłębiu i jest związany z PO. Nigdy nie było inaczej – klub ten zawsze po wyborach stawał się politycznym łupem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA