fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Amerykanka skazana za terroryzm

AFP
Kobieta nazywająca samą siebie Dżihad Jane usłyszała wyrok 10 lat więzienia za udział w spisku Al-Kaidy. Sama zgłosiła się, by zabić szwedzkiego artystę.
50-latka miała zabić Larsa Vilksa w 2009 r. Colleen LaRose zajmowała się również werbowaniem na cztach internetowych Europejczyków i Amerykanów do Al-Kaidy.
Vilks znalazł się na celowniku fundamentalistów po tym, jak opublikowano jego rysunek przedstawiający proroka Mahometa, jako psa. Iracka Al-Kaida wyznaczyła nawet za zabicie go nagrodę 100 tys. dolarów. Vilksa nigdy nie zaatakowano.
Colleen LaRose groziło dożywocie. Sędzia przychylił się jednak do wniosku jednej ze służb zajmujących się ściganiem terrorystów, by wyrok złagodzić w zamian za to, że kobieta współpracowała ze śledczymi i przekazała im wiele cennych informacji na temat osób, z którymi współdziałała.
Przyznała, że w 2009 r. przyjęła zlecenie do Al-Kaidy i pojechała do Europy, by tam zorganizować zamach na Szweda. Miał polegać na sześciokrotnym strzeleniu mu w tors.
Do zamachu nie doszło, bo kobietę zniecierpliwiło zwlekanie z wyznaczeniem terminu ataku i po sześciu tygodniach oczekiwania wróciła do Filadelfii, gdzie została aresztowana.
Podczas przesłuchań LaRose przepraszała za to, że chciała ślepo wykonywać polecenia płynące od jej zleceniodawców. - Byłam, jak w transie. Nie widziałam niczego innego – mówiła.
Mimo tej skruchy prokuratura żądała, by spędziła „dekady za kratami", bo choć poszła na współpracę ze śledczymi „pozostaje niebezpieczna dla społeczeństwa". - Ludzie będą patrzeć, jaki wyrok zapadł w tej sprawie – przekonywał przed sądem prokurator dodając: - Pani LaRose miała wielki wpływ na opinię publiczną i prasę ponieważ zmieniła twarz tego, co świat uważał za zbrojny dżihad. Ludzi przeraziło, gdy usłyszeli, że mogła się tak zradykalizować będąc w USA i tylko używając internetu.
Mark Wilson, obrońca LaRose przekonywał jednak, że nigdy nie oddała ona nawet jednego strzału. Opisał ją, jako samotną i łatwą do zmanipulowania osobę. - Jej zachowanie, choć niewybaczalne, łatwo można wyjaśnić głębokimi traumami z dzieciństwa – przekonywał.
Z dokumentów sądowych wynika, że LaRose regularnie była gwałcona przez swego ojca odkąd skończyła siedem lat. Gdy miała lat 13 uciekła z domu i została prostytutką. Już trzy lata później wyszła za mąż za dwa razy starszego od niej mężczyznę i wkrótce uzależniła się od twardych narkotyków. „Przeżyłam wiele rzeczy, które słusznie powinny mnie zabić" - mówiła w wywiadzie, jakiego udzieliła Reutersowi w 2012 r.
W czasie, gdy LaRose kontaktowała się z członkami Al-Kaidy w Pakistanie, zamach którego miała dokonać, nigdy nie wyszedł poza fazę planów.
Vilks powiedział Reutersowi, że jego zdaniem LaRose spędziła już dość czasu w areszcie i powinna być już wolna.
Źródło: aljazeera.net
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA