fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Ekstradycja na żądanie reżimów

Piotr Kowalczuk
Interpol ściga wiele osób z inicjatywy państw pragnących rozprawić się z przeciwnikami politycznymi.
Komitet Helsiński i polska fundacja Otwarty Dialog zorganizowały na zaproszenie włoskiej Izby Deputowanych międzynarodową konferencję poświęconą narastającemu problemowi.
Uczestnicy – m.in. włoscy parlamentarzyści, prawnicy, Amnesty International, brytyjska fundacja Fair Trials – podkreślali, że ich celem nie jest atak na bardzo potrzebną światu międzynarodową siłę policyjną reprezentującą 190 państw, ale zmiana modus operandi Interpolu, który w obecnym stanie nie jest zdolny chronić niewinnych ludzi przed represjami często okrutnych reżimów.
Cytowano wiele takich przypadków. W ostatnio najgłośniejszym w maju br., między innymi dzięki dokumentom Interpolu, władzom Kazachstanu udało się doprowadzić do błyskawicznej ekstradycji z Włoch żony i córki Muchtara Abljazowa, kiedyś wspólnika, a od lat zaprzysięgłego wroga prezydenta Nazarbajewa. Sam Abljazow, który otrzymał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii,  został aresztowany we Francji. Były szef jego ochrony Aleksandr Pawłow na podstawie oskarżeń władz Kazachstanu o terroryzm wciągnięty został na listę poszukiwanych Interpolu i dlatego od niemal roku przebywa w hiszpańskim areszcie. Podobnie rzecz się ma z Rosjanką Tatianą Paraskiewicz, która od maja ubiegłego znajduje się w areszcie w Czechach.
Via Interpol ścigają ją i domagają się ekstradycji władze Ukrainy i Rosji. Indonezyjczyk Benny Wenda, żyjący na wyganiu działacz na rzecz niepodległości Irianu Zachodniego (Papua), też znalazł się na liście poszukiwanych, bo rząd w Dżakarcie oskarżył go o niepopełnione nigdy ciężkie zbrodnie. Szczęściem Wenda znajdował się wówczas w Wielkiej Brytanii, gdzie otrzymał azyl i dzięki staraniom fundacji Fair Trial udało się go z listy Interpolu ściągnąć. Mniej szczęścia miał kanadyjski farmer Henk Tepper. Wylądował na liście Interpolu na wniosek Algierii za marną jakość wyeksportowanych tam ziemniaków. Przebywał wówczas w Libanie, gdzie ugrzązł na rok w więzieniu.
Podobnie, na podstawie fikcyjnych oskarżeń Rosji, na liście poszukiwanych Interpolu znalazł się mieszkający w Danii, a prowadzący przedtem interesy w Moskwie Ilia Katsnelson. Dania odmówiła ekstradycji, ale Katsnelsona aresztowano w Niemczech. Wszystko wyjaśniło się dopiero po 50 dniach w areszcie. Cytowano też przypadek kazachskiego opozycjonisty Muratbeka Ketebajewa. Na wniosek Interpolu aresztowany został w Lublinie w ubiegłym roku, ale polskie władze zorientowały się, że kazachskie oskarżenia to humbug, i już następnego dnia został zwolniony.
Uczestnicy konferencji podkreślali, że potrzeba nacisku opinii publicznej, by doprowadzić do zmian sposobu funkcjonowania Interpolu, który jest absolutnie niezależną międzynarodową siłą policyjną niepodlegającą żadnej międzynarodowej organizacji. Jedynym organem kontrolnym jest jej własna komisja. Szefowie Interpolu w rozmowach z Fair Trial  przyrzekli baczniej przyglądać się przesyłanym z różnych krajów wnioskom o ściganie, ale rezultatów na razie nie widać. I nie ma żadnych sposobów, żeby ukrócić haniebne praktyki rządów satrapów w Rosji, na Ukrainie, w Kazachstanie, Uzbekistanie czy Indonezji wykorzystujących Interpol.
Uczestnicy podkreślali poza tym, że tajne służby demokratycznych krajów, często na zasadzie wymiany przysług, współpracują ze służbami ponurych reżimów. Jak choćby włoskie z kazachskimi. Co więcej, Kazachstan i Hiszpania podpisały umowę ekstradycyjną. Zupełnie jakby Kazachstan był państwem prawa, a nie udzielnym księstwem gangstera Nazarbajewa – szefa partii komunistycznej, gdy Kazachstan był sowiecką republiką.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA