fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Ceny rosną jednak wolniej

Siedziba GUS
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Inflacja w lutym 4,2 proc. To znacznie mniej od oczekiwań. Nie powstrzyma to jednak Rady Polityki Pieniężnej od podnoszenia stóp procentowych.
Po kilku miesiącach negatywnych niespodzianek tym razem tempo wzrostu cen zaskoczyło pozytywnie. Resort finansów prognozował, że inflacja w lutym wyniosła 4,6 proc., a tymczasem było to 4,2 proc. Jednocześnie GUS znacznie obniżył dane o inflacji za styczeń – z 4,3 do 4 proc.
Jaka może być inflacja na koniec roku? Prognozy są bardzo różne. Zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty BZ WBK, będzie to ok. 3,1 proc. Ernest Pytlarczyk z BRE Banku rysuje bardziej pesymistyczny scenariusz. Jego zdaniem tempo wzrostu cen sięgnie minimum 4 proc. – Może to być jeszcze więcej. Wszystko zależy od tego, jak będą kształtowały się ceny żywności i paliw oraz czy będzie jeszcze jedna podwyżka cen energii elektrycznej w tym roku. Po czwartkowej publikacji rynek zmniejszył oczekiwania co do skali podwyżek stóp procentowych. Rentowność dwuletnich obligacji obniżyła się z 6,35 do 6,21 proc. Złoty zaś osłabił się o 2 grosze i po południu za euro trzeba było płacić ponad 3,55 zł.
Ekonomiści i członkowie Rady Polityki Pieniężnej uważają jednak, że czwartkowa publikacja niewiele zmienia w perspektywach inflacji. – Z wyciąganiem daleko idących wniosków trzeba się wstrzymać – powiedział agencji Reuters Mirosław Pietrewicz, jeden z najbardziej gołębich członków RPP. – Przed podwyżkami stóp procentowych nic nas nie uchroni. Mogą one być tylko bardziej rozłożone w czasie. Marcowa podwyżka jest mniej prawdopodobna, choć niewykluczona – mówi Bielski. Niższa od oczekiwań inflacja wynika z faktu, że GUS zmniejszył udział żywności i opłat za mieszkanie i energię w koszyku wydatków przeciętnego gospodarstwa domowego. A to te towary i usługi odpowiadają za zaskakująco szybki wzrost cen w ostatnich miesiącach. Zwiększył się udział wydatków na takie usługi, jak transport, restauracje i hotele. A ich ceny mogą rosnąć coraz szybciej ze względu na zwiększającą się presję płacową.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA