fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Producenci cydru nie będą musieli mieć własnych rozlewni

Fotorzepa, Roman Bosiacki Roman Bosiacki
Gabriela Setla
Zniknie obowiązek posiadania własnych maszyn do rozlewania i butelkowania alkoholu z jabłek.
Sadownicy, którzy mają przynajmniej hektar upraw z jabłkami, mogą produkować do 10 tys. litrów cydru rocznie. Zainteresowanych jest jednak mało, a winne temu są bariery prawne. Jedna ma zniknąć. Osoby zainteresowane produkcją napoju alkoholowego z jabłek nie będą musiały posiadać rozlewni swojego wyrobu. Taką zmianę przewiduje przyjęty wczoraj przez rząd projekt nowelizacji ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich.
Projekt noweli, który przygotowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zmienia przepisy, które obecnie odnoszą się jednocześnie do produkcji i do rozlewu wyrobów winiarskich, cydrów czy miodów pitnych. Dlatego, na co zwraca uwagę resort rolnictwa w uzasadnieniu projektu, pojawiły się interpretacje, zgodnie z którymi wytwórca np. cydru musi mieć rozlewnię. W dodatku nie może przekazać swojego wyrobu przedsiębiorcy, który profesjonalnie zajmuje się napełnianiem butelek.
To się zmieni za sprawą projektu, którego regulacje odnoszą się wyłącznie do produkcji alkoholu.
Dla sadowników zmiana jest dużym ułatwieniem, gdyż nie będą musieli obchodzić prawa, by wprowadzić swój wyrób na rynek. Zdarzało się, że musieli się oni dogadywać z przedsiębiorcą posiadającym rozlewnię i odsprzedawać mu swój wyrób w beczkach, a później odkupywać go już w butelkach. Takie kombinacje nie będą już potrzebne. Resort rolnictwa zaznacza, że będzie można przekazać wyrób przedsiębiorcy posiadającemu urządzenia do rozlewania i butelkowania napojów.
Przedsiębiorcy będą mieli także do wypełnienia nieco mniej formalności przy składaniu wniosku o przeprowadzenie certyfikacji wina. Procedura ta obejmuje tych, którzy na etykiecie swojego wina, które nie jest produktem regionalnym, zamierzają podać informację o roczniku wyrobu i odmianie winorośli, z jakiej powstał. Projekt znosi warunek podawania numeru arkusza mapy oraz całkowitej powierzchni uprawy winogron, jeżeli informacja ta jest dostępna w ewidencji producentów wina z krajowych upraw winorośli, prowadzonej przez prezesa Agencji Rynku Rolnego. Opłata za certyfikację wnoszona będzie po zakończeniu kontroli uprawy, wyrobu i rozlewu wina, a nie przed nią.
etap legislacyjny: trafi do prac w Sejmie
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA