fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Niech urzędnik odpowie za zwłokę

Radosław Pośnik
materiały prasowe
Są instrumenty prawne, które w przypadku celowego przedłużania postępowań o rekompensaty za wywłaszczenie gruntów i ignorowanie wyroków sądowych pozwalają uzyskać odszkodowanie od odpowiedzialnych za to osób – pisze prawnik.
Istnieje skuteczna możliwość obrony prawnej przed niewykonywaniem przez m.st. Warszawę wyroków dotyczących przyznawania osobom pokrzywdzonym tzw. dekretem Bieruta odszkodowań za wywłaszczenie gruntów warszawskich. Polega ona na odwołaniu się do przepisów, które przewidują odpowiedzialność odszkodowawczą urzędników odpowiedzialnych za taki stan rzeczy.
Odszkodowanie, które w przypadku rażącego naruszenia prawa podlega zwrotowi przez funkcjonariuszy publicznych, może stanowić np. kwota odpowiadająca oprocentowaniu lokat bankowych w czasie, w którym odszkodowanie powinno zostać wypłacone. W praktyce instytucja ta może znaleźć zastosowanie również w innych sprawach dotyczących odszkodowań ustalanych w trybie administracyjnym, np. w sprawach nieruchomości wydzielonych pod drogi. Po wykorzystaniu opisanych instrumentów w praktyce rezultaty wydają się zachęcające.

Ryba psuje się od głowy

W „Rzeczpospolitej" z 20 czerwca 2013 r. ukazał się artykuł red. Tomasza Pietrygi pt. „Nie ma pieniędzy, nie ma odszkodowań", dotyczący przyjętej przez m.st. Warszawę taktyki grania w sprawach gruntów warszawskich na zwłokę.
Sprawa dotyczy przede wszystkim niewykonywania wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których sąd ten zobowiązał prezydenta m.st. Warszawy do wydania w określonym terminie decyzji przyznających odszkodowanie w trybie art. 215 ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej ugn). Wyroków tych na dzień dzisiejszy może być ponad 200.
Osobista odpowiedzialność finansowa może obciążyć prezydenta m.st. Warszawy
Osoby pokrzywdzone wobec lekceważenia wyroków przez urzędników miasta mogą być bezradne. W praktyce nie działają skargi na bezczynność lub wnioski o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. W niewielkim stopniu działają lub wcale nie działają wnioski o ukaranie prezydenta m.st. Warszawy grzywną. Urzędnicy, np. dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami, nie ukrywają w udzielanych wywiadach, że naruszają wyroki i prawo z pełną świadomością, chroniąc interesy budżetowe miasta, którego potrzeby dotyczą również innych istotnych sfer funkcjonowania. Niezależnie od racjonalności takiej argumentacji należy podnieść, że jest to niebezpieczna praktyka stanowiąca psucie państwa i prawa poprzez lekceważenie wyroków sądowych. Trudno bowiem wymagać poszanowania dla reguł prawnych w sytuacji, gdy odmienny przykład idzie z góry. Ryba psuje się od głowy, a spodziewane skutki społeczne takiego działania włodarzy miasta nie są pożądane w szerszym kontekście i z pewnością nie przyniosą nic dobrego w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Jest to duży krok w tył w odniesieniu do standardów Unii Europejskiej.

Podstawy prawne

Istnieją instrumenty prawne, które w przypadku ignorowania wyroku sądu administracyjnego pozwalają na uzyskanie odszkodowania pieniężnego. W przypadkach rażącego przewlekania postępowania mogą zaś skutkować odpowiedzialnością finansową urzędników, którzy przyczynili się do takiego stanu rzeczy.
Osobista odpowiedzialność finansowa za niewykonanie wyroku w terminie może obciążać głównie prezydenta m.st. Warszawy oraz dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami m.st. Warszawy. Nie można jej też wykluczyć odnośnie do innych pracowników urzędu. Możliwość taką przewidują przepisy ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (ppsa) – oraz ustawy z 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (uofp).
Możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności urzędników mają osoby, które w sprawie o przyznanie odszkodowania w trybie art. 215 ugn uzyskały już prawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, nakazujący prezydentowi m.st. Warszawy załatwienie sprawy w terminie wyznaczonym przez sąd. Zgodnie z art. 417[1] § 3 kodeksu cywilnego w zw. z art. 154 § 4 i 5 ppsa osobie, która poniosła szkodę wskutek niewykonania orzeczenia sądu, służy roszczenie o odszkodowanie od organu, który nie wykonał orzeczenia. Przy czym odszkodowanie jest należne również, gdy organ administracji wyda decyzję niezgodną ze wskazaniami sądu lub organu nadzoru, a także gdy nie wniesiono skargi o nałożenie grzywny w trybie art. 154 § 1 i 2 ppsa.
Kwestia wysokości szkody poniesionej w związku z brakiem możliwości zagospodarowania należnego, a niewypłaconego w terminie odszkodowania ma charakter indywidualny i zależy od konkretnej sprawy. W wielu przypadkach zasadne będzie żądanie odszkodowania w wysokości oprocentowania lokat bankowych za okres, w jakim prezydent m.st. Warszawy pozostawał w bezczynności. Takie rozwiązanie można oprzeć m.in. na orzeczeniu, które nakazuje odnieść się do szkody poniesionej w związku z brakiem możliwości zagospodarowania przysługującego, a niewypłaconego odszkodowania (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 25 stycznia 2008 r., I ACa 475/2007). Wykazanie zaś, że odszkodowanie (gdyby zostało wypłacone terminowo) zostałoby złożone na lokacie bankowej, nie powinno nastręczać większych trudności. Podobnie jak wykazanie, jakie było średnie oprocentowanie lokat w konkretnej dacie.
Jeżeli sąd administracyjny lub organ nadzoru stwierdzi, że przewlekanie postępowania lub bezczynność miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 ust. 1 ppsa lub art. 37 § 2 kpa), odszkodowanie podlega obligatoryjnemu zwrotowi przez urzędników odpowiedzialnych za taki stan rzeczy, według przyczynienia się i stopnia winy. Jeżeli nie można tego ustalić, odszkodowanie podlega zwrotowi w częściach równych.
Co do zasady zwrotowi podlega odszkodowanie nieprzewyższające kwoty dwunastokrotności miesięcznego wynagrodzenia przysługującego funkcjonariuszowi, chyba że do zaniechania doszło z winy umyślnej. W takim wypadku urzędnicy będą odpowiadać solidarnie i bez ograniczeń. Przepisy kontrolują wskazane obowiązki, nakazując zawiadomić o wypłacie odszkodowania prokuratora okręgowego przez kierownika jednostki, która je wypłaciła. Zaniechanie tego obowiązku rodzi odpowiedzialność karną.

Jak sobie poradzić

W toku postępowania o przyznanie odszkodowania w trybie art. 215 ugn w przypadku przewlekania postępowania należy zatem doprowadzić do wydania przez sąd administracyjny wyroku stwierdzającego bezczynność i zobowiązującego prezydenta m.st. Warszawy do wydania decyzji. W przypadku niewykonania w terminie wyroku należy złożyć wniosek o przyznanie wnioskodawcom odszkodowania. Po upływie trzech miesięcy pojawia się możliwość wytoczenia przeciwko m.st. Warszawie powództwa cywilnego. Jeżeli WSA stwierdzi, że bezczynność lub przewlekłość miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, powstają przesłanki do ustalenia odpowiedzialności finansowej funkcjonariuszy publicznych prowadzących sprawę.
Sprawy dotyczące celowego przewlekania postępowań administracyjnych przez organy administracyjne są trudne i wymagają sięgania do szczególnych instytucji prawnych. Prowadzenie takiej sprawy bez profesjonalnej wiedzy, nawet w odniesienia do osób, których prawa nie powinny budzić wątpliwości, może nie doprowadzić do pozytywnego rezultatu. Każda taka sprawa jest bowiem inna i wymaga indywidualnego podejścia oraz zbadania. Opisane rozwiązania mogą zaś stanowić jeden z instrumentów prawnych chroniących obywateli przed nadużyciami ze strony organów władzy.

CV

Radosław Pośnik jest adwokatem, Pośnik & Partnerzy Firma Prawnicza
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA