fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Manning powinien siedzieć w celi Breivika

Więzienie Ila pod Oslo, gdzie karę odbywa Anders Breivik
AFP, afp afp afp afp
Jędrzej Bielecki
Trudno o większy kontrast między amerykańskim i norweskim systemem karnym: w tym samym czasie, gdy w środę sędzia rozpoczął odczytywanie kary dla Bradleya Manninga, który może pozostać za kratkami nawet 136 lat, Anders Breivik wystąpił o prawo do studiowania na uniwersytecie w Oslo.
Wymiar obu przestępstw też bardzo się różni, tylko w odwrotnych proporcjach. Manning jest co prawda oskarżony o największy przeciek tajnych dokumentów w historii USA, jednak nie zabił nikogo. Breivik ma zaś na sumieniu życie 77 osób w największym morderstwie w powojennej historii kraju.
Mimo to norweski sąd skazał w ubiegłym roku skrajnie prawicowego fanatyka na zaledwie 21 lat więzienia, choć z możliwością przedłużenia kary, jeśli skazany będzie nadal stanowił zagrożenie dla społeczeństwa.
Lata spędzone przez Breivika są jednak o wiele lżejsze niż to, co czeka Amerykanina. Dysponuje on trzypokojową celą urządzoną w taki sposób, aby „w jak największym stopniu przypominała warunki życia na zewnątrz”. Co prawda kilka dni temu morderca przesłał 27-stronicowy list do władz, w którym narzeka na warunki odbywania kary. Jednak typ problemów, jakie w nim podnosi, pokazują, jak łagodny jest system kar w Norwegii. Breivik domaga się m.in. więcej masła na śniadanie, uważa, że strażnicy go poganiają przy goleniu, twierdzi, że elastyczny (aby nie mógł służyć za broń) długopis, który dostał, jest niewygodny, a cenzura jego listów przez władze więzienia to złamanie prawa do wolności wypowiedzi.
Szczytem wszystkiego jest jednak podanie, jakie Breivik wysłał do uniwersytetu w Oslo, w którym domaga się możliwości studiowania nauk politycznych. Odrzucenie prośby jest co prawda możliwe, ale jeśli rzeczywiście nastąpi, to ze względów formalnych: potencjalny student nie ma matury.
Los Manninga jest zupełnie inny. W środę sprawozdawca ONZ ds. tortur Juan Mendez formalnie oskarżył USA o nieludzkie traktowanie 25-letniego wojskowego, który przez rok był przetrzymywany w całkowitej izolacji w małej celi bez okna, choć sąd nie wydał w jego sprawie żadnego wyroku. W takich warunkach Bradley Manning może jeszcze przesiedzieć kilkadziesiąt lat zależnie od decyzji, jaką w nadchodzących dniach odczyta sędzia. Ale to nie będzie sytuacja wyjątkowa: w USA w całkowitej izolacji przetrzymywanych jest obecnie ok. 80 tys. skazanych.
Łagodność norweskiego systemu sprawiedliwości może wywoływać oburzenie, ale jest on o wiele bardziej skuteczny od amerykańskiego. Liczba morderstw w Norwegii (0,6 na 100 tys. mieszkańców) jest proporcjonalnie aż osiem razy mniejsza niż w USA (4,7). Norweski system penitencjarny jest też o wiele tańszy od amerykańskiego, bo więźniów jest tylko 71 na 100 tys. mieszkańców, proporcjonalnie dziesięć(!) razy mniej niż w USA (743). Pod tym względem Ameryka przebija zresztą każdy inny kraj świata, łącznie z Rosją (561).
Logika działania norweskich władz opiera się jednak przede wszystkim na prewencji (np. poprzez programy socjalne dla bezdomnych, ograniczenie możliwości posiadania broni), podczas gdy w USA fundamentem systemu sprawiedliwości jest represja i wysokie kary więzienia (jeśli nie śmierci), nawet za takie przestępstwa, jak zaleganie ze spłatą długu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA