fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

OC: Rowerzysta powinien być obowiązkowo ubezpieczony

W obecnej sytuacji rowerzysta odpowiada za wyrządzone szkody na zasadach ogólnych prawa cywilnego, czyli ponosi osobistą odpowiedzialność całym swoim majątkiem.
www.sxc.hu
Zmotoryzowani domagają się wprowadzenia powszechnego OC dla rowerzystów.
Gabriel Kossowski z Fundacji Jednym Śladem jest zaniepokojony konsekwencjami wypadków drogowych spowodowanych przez rowerzystów.
Zdarza się, że rowerzyści jeżdżą nieodpowiedzialnie i powodują wypadki. Znajomemu rowerzystka nagle zajechała drogę, skręcając bez sygnalizacji w lewo. Położył więc motocykl, żeby w nią nie uderzyć. Jej nic się nie stało, ale naprawa motocykla kosztowała ponad 20 tys. zł. Kolega musiał dochodzić odszkodowania z powództwa cywilnego, co jest bardzo kłopotliwe – opisuje wypadek Kossowski. Uważa, że rowerzyści powinni kupować obowiązkowe OC.
W Polsce ok. 20 mln rowerzystów powoduje – według danych policji – ok. 2 tys. wypadków rocznie, podczas gdy 17 mln zmotoryzowanych powoduje ponad 30 tys. wypadków rocznie. Najczęściej przyczyną wypadku, któremu zawinił rowerzysta, było nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowy manewr skrętu.
W obecnej sytuacji rowerzysta odpowiada za wyrządzone szkody na zasadach ogólnych prawa cywilnego, czyli ponosi osobistą odpowiedzialność całym swoim majątkiem.
Dobrowolne ubezpieczenia oferuje m.in. PZU. Rzeczniczka firmy Agnieszka Rosa podkreśla, że polisa związana jest z użytkownikiem roweru, który nie musi być właścicielem pojazdu. Przykładowa składka za ubezpieczenie wynosi 110 zł za trzy miesiące (zakres: 10 tys. zł NNW, 50 tys. zł OC i 2 tys. zł casco roweru).
– Można zapłacić wyższą składkę i rozszerzyć polisę o ubezpieczenie bagażu podróżnego oraz wyższe casco. Polisa NNW chroni przed następstwami nieszczęśliwych wypadków związanych z użytkowaniem roweru (maksymalna suma ubezpieczenia 50 tys. zł). Z ubezpieczenia OC pokrywane są szkody osobowe związane z użytkowaniem roweru (okaleczenie lub pozbawienie życia osoby trzeciej) oraz rzeczowe (uszkodzenie lub zniszczenie cudzej własności). W ubezpieczeniu OC maksymalna suma ubezpieczenia wynosi 200 tys. zł – wymienia rzeczniczka.
– Naszym zdaniem to sporadyczne przypadki, kiedy rowerzyści wykupują dobrowolne ubezpieczenie komunikacyjne. To rowerzyści bywają poszkodowanymi, tak więc OC dla rowerzysty nie ma sensu – uważa prezes Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego Jan Zasada.
Na trudności techniczne w razie wprowadzenia obowiązkowego OC dla rowerzystów wskazuje Aleksandra Biały, rzecznik Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Jeżeli miałoby to być obowiązkowe, a fundusz miałby, analogicznie jak w OC komunikacyjnym, płacić za nieubezpieczonych i niezidentyfikowanych rowerzystów, niezbędna byłaby rejestracja rowerów. Posiadacz pojazdu mechanicznego musi zarejestrować pojazd, a obowiązek ubezpieczenia OC powstaje w dniu rejestracji.
– Jeżeli zatem system miałby być analogiczny jak przy OC komunikacyjnym i fundusz również miałby ścigać nieubezpieczonych, to powstaje pytanie, od jakiego momentu następuje obowiązek zakupu OC posiadacza roweru: zakupu, wprowadzenia do ruchu, rejestracji – pyta retorycznie rzeczniczka UFG. Żaden resort nie prowadzi prac legislacyjnych nad obowiązkowym OC dla rowerzystów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA