fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sułtan gitary i żubrówka

Z gryfu został wiór: Mark Knopfler w roku 1970
Getty Images
Mark Knopfler to wyjątkowa gwiazda: zamiast ekscesów lubi ciszę i spokój. Nie szczędzi też cierpkich słów branży muzycznej. Były lider Dire Straits zagra 8 maja w Łodzi.
Wiadomo, rockman to hulaka, pijak, narkoman, pies na baby. Mark Knopfler w tym schemacie się jednak nie mieści. Miałem okazję rozmawiać z nim kilkakrotnie. Mogę zaręczyć, że jest to człowiek wiarygodny, solidny, ciepły. Pewnie dwie pierwsze jego żony będą innego zdania, ale trzecia podziwia w nim fantastycznego męża. Jest też rewelacyjnym ojcem. Spokojnym, rozsądnym, nie apodyktycznym, skorym do rozmowy. Z alkoholem nie przesadza. Lubi wypić odrobinę żubrówki, którą po raz pierwszy dostał od polskich dziennikarzy. Teraz nie ma kłopotu, żeby kupić ją w Londynie. Nauczył się, że tak zwaną szarlotkę można skomponować, dolewając do polskiej wódki soku jabłkowego. Zobacz na Empik.p.pl

Kiedyś ucięliśmy sobie na ten temat rozmowę: Knopfler wyznał: – Mam teraz schłodzoną butelkę w lodówce. Po opakowaniu poznaję, że zmienił się właściciel marki. A czy Polacy piją jeszcze tyle wódki co kiedyś? Na co ja: – Ciężko pracujemy, więc nie ma czasu ...
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA