Już we wtorek 28 marca w całym kraju rozpocznie się egzamin zawodowy dla przyszłych adwokatów i radców prawnych. Przystąpi do niego w sumie 5512 osób (2612 z korporacji adwokackiej i 2900 z radcowskiej).

– Czeka ich trudny start na rynku – ostrzegają korporacyjni koledzy.

Pięć w cztery dni

Egzaminy trwają cztery dni. W tym czasie zdający rozwiązują jednakowe dla wszystkich egzaminowanych zadania. Na 28 marca zaplanowano zadanie z prawa karnego; z prawa cywilnego lub rodzinnego na 29 marca; prawo gospodarcze na 30 marca i na koniec na 31 marca zadania z prawa administracyjnego oraz zasad wykonywania zawodu i zasad etyki. Każdego dnia egzaminy rozpoczynają się o godz. 10 i trwają po sześć godzin (pierwsze trzy dni) i osiem godzin w czwartym dniu.

Kandydaci do korporacji mogą pisać prace odręcznie lub na komputerze. Z tej drugiej formy korzysta blisko 99 proc. egzaminowanych. Ci, którzy się na to zdecydowali, będą korzystali z własnych laptopów. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało dla nich wyposażoną w edytor tekstu aplikację egzaminacyjną, która blokuje dostęp do zawartości komputera i uniemożliwia połączenie z urządzeniami zewnętrznymi.

W trakcie rozwiązywania zadań zdający mogą korzystać z tekstów aktów prawnych, komentarzy i orzecznictwa.

Do tegorocznego egzaminu przystępuje 18 kandydatów będących osobami niepełnosprawnymi. Dla nich czas egzaminu jest wydłużany o połowę – odpowiednio do dziewięciu godzin w pierwszych trzech dniach i 12 godzin w ostatnim dniu. Na czasowe ulgi liczyć mogą także karmiące matki. Jest ich w tym roku 79. Przyznano im prawo do dwóch półgodzinnych przerw w czasie każdego dnia.

Podczas egzaminów zdający mają możliwość korzystania z przyniesionych przez siebie aktów prawnych, komentarzy oraz orzecznictwa. Dodatkowo komisje egzaminacyjne zapewniają dostęp do stanowisk komputerowych zawierających systemy informacji prawnej.

Egzamin adwokacki przeprowadzi 39 komisji powołanych przez ministra sprawiedliwości, radcowski – 42 komisje. W skład każdej wchodzi osiem osób: czterech przedstawicieli ministra sprawiedliwości – sędziowie sądów powszechnych i administracyjnych, oraz czterech adwokatów lub radców prawnych, delegowanych odpowiednio przez Naczelną Radę Adwokacką albo Krajową Radę Radców Prawnych.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

W 2016 r. do egzaminu zawodowego zgłosiła się podobna liczba chętnych – ponad 5,5 tys. (2,3 tys. z korporacji adwokackiej i 3,2 tys. z radcowskiej).

Na co mogą liczyć

Włodzimierz Chróścik, dziekan warszawskich radców, przyznaje, że na rynku usług prawnych nie jest łatwo.

– Niewiele się w ostatnim czasie zmieniło – mówi. – Ciągle więc ci najlepsi lepiej lub gorzej, ale sobie radzą. Konkurencja jest spora. Zapotrzebowanie na usługi prawnicze jest silnie związane z gospodarką. A ta ostatnio nie odnotowała gwałtownych ruchów – dodaje.

Chruścika martwi propozycja zmian w ustawie o Prokuratorii Generalnej. – Może sprawić, że znajdziemy się w gorszej sytuacji – przyznaje.

Na szczęście są sprawy, które w przypadku radców dają nadzieję. To dopuszczenie przedstawicieli tego zawodu do spraw karnych. – Widać coraz większe zainteresowanie tymi usługami. W lipcu 2015 r. w samej Warszawie chętnych do obsługi spraw karnych było 150 radców, dziś jest ich już 500 – podaje Chróścik.

O trudnej sytuacji na rynku prawniczym mówi też adwokat Marta Lech.

– Radzę sobie, bo zaczynałam dziewięć lat temu. Cały czas jestem dla siebie też marketingowcem. Prowadzę sprawy rozwodowe, a ludzie coraz częściej pytają o unieważnienie ślubu kościelnego. Postanowiłam więc wyspecjalizować się w tych sprawach – dodaje. Szanse młodych adwokatów, którzy weszli na rynek rok czy dwa lata temu, ocenia słabo.

– Jeśli ktoś nie ma klientów przejętych z kancelarii, w których odbywał aplikację, albo nie ma w rodzinie adwokata, który dobrze prosperuje, będzie mu bardzo trudno – twierdzi. Mówi też, że coraz częściej zdarzają się adwokaci rejestrowani jako bezrobotni.