W niedzielę wchodzi w życie nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Opłata będzie pobierana od osób fizycznych, prawnych i jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, dokonujących sprzedaży na targowiskach.
Podczas prac nad ustawą pojawiały się różne koncepcje zdefiniowania targowiska. – Stanęło na tym, że będą nimi wszelkie miejsca, w których prowadzona jest sprzedaż – mówi Piotr Kwaśny, doradca podatkowy, menedżer w Alma Consulting Group Polska. – Dotychczas targowisko było definiowane jako miejsce handlu. Podczas prac parlamentarnych podniosły się głosy, że zmiana słowa „handel" na „sprzedaż" może wydłużyć listę czynności, od których będzie pobierana opłata. Moim zdaniem ta zmiana jest tylko ujednoliceniem pojęć użytych w ustawie – opiniuje ekspert.
Opłacie targowej nie będzie podlegała sprzedaż w budynkach lub ich częściach.
Wcześniej wyjątek od tej reguły dotyczył handlu na targowiskach pod dachem oraz w halach używanych do targów, aukcji i wystaw.
Trybunał Konstytucyjny zakwestionował poprzednie brzmienie przepisu, dochodząc do wniosku, że użyte w nim definicje są zbyt niejasne (sygn. K 7/08). W definicji budynku mieszczą się jedynie obiekty stale związane z gruntem, wydzielone z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiadające fundamenty i dach.
Najbardziej kontrowersyjne propozycje zmian dotyczyły wykreślenia z ustawy przepisu zwalniającego z opłaty osoby i jednostki obciążone podatkiem od nieruchomości w związku z przedmiotami położonymi na targowiskach. Przeciwnicy tego rozwiązania ostrzegali, że taka zmiana może doprowadzić do podwójnego obciążenia za to samo.
– Właściciel kiosku (będącego co do zasady budowlą), który wykorzystuje go do sprzedaży, byłby obciążony podatkiem od nieruchomości, a jednocześnie opłatą za handel – mówi Grzegorz Marciniak, były poseł, właściciel prywatnego placu handlowego.
Danina od nieruchomości jest podatkiem majątkowym, obciąża więc sam tytuł prawny do majątku.
– Jednak od budowli podatek płaci się, jedynie gdy jest wykorzystywana w działalności gospodarczej – mówi Grzegorz Marciniak. – Kupiec wykorzystujący kiosk do handlu płaci podatek nie tyle z tytułu własności, ile w związku z działalnością, tak samo jak opłatę targową – tłumaczy.
Czytaj też:
Droższe stoiska na targowiskach
Gmina może wprowadzać różne opłaty za targowiska
Albo podatek, albo opłata targowa
Kupiec zapłaci więcej za biznes
Więcej w serwisach:
»
»
»
»