fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

10 milionów alergików będzie się leczyć u lekarzy rodzinnych?

123RF
Reforma ministra Radziwiłła zmierza do eliminacji alergologii – alarmują specjaliści. I ostrzegają, że rezygnacja z oddziałów alergologicznych śmiertelnie zagraża chorym.

„Projekt założeń do ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) budzi poważne obawy polskich alergologów i niesie z sobą możliwości marginalizacji specjalistycznego leczenia alergologicznego" – pisze w piśmie do ministra zdrowia i konsultanta krajowego ds. alergologii prof. Zbigniew Bartuzi, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Lekarze obawiają się planowanego przeniesienia leczenia specjalistycznego do POZ, które może dawać możliwość leczenia 10 mln polskich alergików przez lekarzy pierwszego kontaktu.

– Tymczasem alergologia to specjalizacja obarczona ryzykiem bardzo ciężkich reakcji ogólnoustrojowych, grożących zdrowiu i życiu pacjenta. Mamy niechlubne przykłady z Wielkiej Brytanii, gdzie na przełomie lat 70. i 80. lekarze ogólni prowadzili odczulanie, doprowadzając do śmierci 26 osób – mówi prof. Bolesław Samoliński, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego w latach 2012–2015 i kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. I dodaje, że choroby alergologiczne są całożyciowe, zaczynają się we wczesnym dzieciństwie, a zaniedbane prowadzą do poważnych konsekwencji w wieku dojrzałym i starszym. – Mam duży szacunek do lekarzy POZ, ale uważam, że pacjenta z alergią powinien prowadzić specjalista. Potrzebne jest partnerstwo i realizacja idei zintegrowanej opieki nad chorym – dodaje prof. Samoliński.

Zdaniem PTA przeniesienie leczenia alergologicznego do POZ jest sprzeczne z aktualnymi trendami światowej medycyny. „Nieustanny rozwój wiedzy nt. chorób alergologicznych wymusza bowiem pogłębienie odrębności alergologii jako osobnej specjalizacji" – pisze prof. Bartuzi.

Alergologów niepokoją także zapisy projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych wprowadzającego tzw. sieć szpitali. Nowela zakłada, że gwarancję finansowania ze środków publicznych będą miały tylko placówki, które znajdą się w sieci. W rozporządzeniu do ustawy w sprawie profili charakteryzujących poziomy systemu zabezpieczenia zabrakło jednak wymogu posiadania oddziału alergologicznego. To zdaniem lekarzy może znaczyć, że świadczenia alergologiczne nie będą dostępne w ramach podstawowego zabezpieczenia szpitalnego.

– Grozi to przypisaniem tych procedur do pobocznych specjalizacji i zanikiem osobnych podmiotów leczenia alergologicznego w strukturze szpitala. Konsekwencje poniosą przede wszystkim chorzy – ostrzegają alergolodzy.

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA