Reklama

Od niedzieli działa ustawa ratunkowy dostęp do leków

Jeśli jedyną nadzieją dla pacjenta jest leczenie niezarejestrowane w Polsce, państwo sfinansuje mu je w ramach ratunkowego dostępu do leków.

Aktualizacja: 24.07.2017 09:47 Publikacja: 24.07.2017 07:51

Od niedzieli działa ustawa ratunkowy dostęp do leków

Foto: 123RF

Od niedzieli ciężko chory, którego uratować może jedynie terapia niezarejestrowana i nierefundowana w Polsce lub refundowana w innym wskazaniu, może ubiegać się o nią z tzw. ratunkowego dostępu do leków. Gwarantuje mu to ustawa o ratunkowym dostępie do technologii lekowych (RDTL), jak powszechnie określa się nowelizację z 25 maja 2017 r. ustawy o świadczeniach zdrowotnych refundowanych ze środków publicznych.

Na razie 10 mln zł

Dotyczy to pacjentów, dla których jedyną szansą są nowatorskie terapie – najczęściej bardzo drogie, a przez to nierefundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, albo opracowane tak niedawno, że nie doczekały się jeszcze rejestracji w Europejskiej Agencji Leków (European Medicines Agency, EMA). Z RDTL skorzystają pacjenci cierpiący na choroby rzadkie i ultrarzadkie czy nowotwory.

Przed wejściem w życie w 2012 r. ustawy refundacyjnej chorzy mogli skorzystać z finansowania tzw. farmakoterapii niestandardowej lub chemioterapii niestandardowej. Od kilku lat jedyną szansą na nierefundowany lek jest jego zakup, w którym konieczna jest zwykle pomoc fundacji.

– Jak wynika z naszego raportu „Dostępność pacjentów onkologicznych w Polsce do terapii lekowych na tle aktualnej wiedzy medycznej", opublikowanego w marcu tego roku, ponad połowa leków onkologicznych zarejestrowanych w Europie nie jest refundowana w Polsce – mówi Wojciech Wiśniewski z Fundacji Alivia. – Pod opieką naszej fundacji jest dziś 317 chorych, którzy starają się o dostęp do nowoczesnego leczenia, a nie jesteśmy jedyną tego typu organizacją w Polsce.

Zgodnie z nowelizacją w pierwszym roku obowiązywania ustawy na niestandardowe terapie przeznaczonych zostanie 10 mln zł, a w kolejnych odpowiednio: 50 mln zł, 100 mln zł i 200 mln zł.

Reklama
Reklama

Zdaniem pacjentów 10 mln zł to stanowczo za mało, bo zdarza się, że terapia dla jednego chorego kosztuje kilka milionów.

– Zobaczymy, ilu pacjentów skorzysta z RDTL w pierwszym roku, i wtedy będziemy ją oceniać – mówi Wojciech Wiśniewski.

Niepokoi go jedynie brak sprawozdawczości. Uważa, że resort powinien upubliczniać decyzje w sprawie RDTL, by chorzy wiedzieli, z jakich powodów wnioski są odrzucane.

O udostępnieniu choremu technologii nierefundowanej w Polsce czy w danym wskazaniu zadecyduje minister zdrowia na podstawie wniosku podmiotu mającego umowę na leczenie szpitalne z NFZ, w którym dla ratowania pacjenta zastosowano wszystkie dostępne w tym wskazaniu technologie medyczne finansowane ze środków publicznych. Wnioskodawca będzie musiał przekonać ministra, że terapia jest niezbędna w ratowaniu życia lub zdrowia.

Szpitale pokażą dane

W prawie unijnym umożliwienie podania pacjentowi efektywnego i ratującego życie leku o udowodnionej skuteczności, nawet gdy terapia nie mieści się w koszyku świadczeń gwarantowanych, określa się jako „compassionate use". Prawo unijne przewiduje taką możliwość od 13 lat w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady WE nr 726/2004 jako uprawnienie państw członkowskich. To niejedyne zmiany wprowadzane przez nowelizację. Nakłada ona na podmioty lecznicze obowiązek raportowania rzeczywistych kosztów procedur, co pomoże Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) urealnić wyceny.

podstawa prawna: nowela ustawy z 25 maja 2017 r. DzU z 22 czerwca 2017 r., poz. 1200

Reklama
Reklama

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl

Opinia

Juliusz Krzyżanowski, współzarządzający Praktyką Life Sciences w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr

Zamysł umożliwienia pacjentom dostępu do terapii nierefundowanej w danym wskazaniu ze środków publicznych jest słuszny, ale niestety ustawodawca wprowadził znaczące ograniczenia. Na przykład wniosek o sfinansowanie leczenia może wystosować tylko lekarz z podmiotu leczniczego mającego umowę z NFZ na leczenie szpitalne. Zgoda będzie wydawana maksymalnie na trzy miesiące lub trzy cykle leczenia (z opcją kontynuacji). A jeżeli koszt kwartalny lub trzech cykli terapii przekracza jedną czwartą PKB na mieszkańca (ok. 12 tys. zł), wniosek opiniować będzie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Wielkie nadzieje studzi też niewielki budżet, który ma pochodzić ze środków NFZ.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama