fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Jak maszerować ku dobrobytowi

Fotorzepa, Piotr Guzik
Prof. Grzegorz Kołodko, ekonomista, były wicepremier, wykładowca Akademii im. Leona Koźmińskiego

Wybitni ekonomiści z kilkunastu krajów będą się od poniedziałku zastanawiać w Akademii Koźmińskiego nad ekonomicznymi i cywilizacyjnymi wyborami, przed którymi stanęła międzynarodowa społeczność. Jakich rozwiązań szukacie?

Podczas spotkania, które nazwaliśmy „W poszukiwaniu lepszego świata – ekonomia i polityka", będziemy szukać odpowiedzi na pytania nasuwające się w obliczu narodzin neonacjonalizmu i neoliberalizmu. Głos zabiorą nie tylko ekonomiści, ale też specjaliści z innych dziedzin, socjologii, politologii. Mam nadzieję, że interdyscyplinarne podejście pozwoli na diagnozę, jak efektywniej sterować gospodarką światową i jak rozwiązywać bieżące problemy ekonomiczne, które powoduje obecna, naznaczona protekcjonizmem i egoizmem, polityka. Na światową gospodarkę wciąż także rzuca cień globalny kryzys z lat 2008–2009.

Czy zaplanowany na poniedziałek główny wykład prof. Justina Yifu Lina, byłego wiceprezydenta ds. rozwoju i głównego ekonomisty Banku Światowego, ma zwrócić uwagę na chiński model rozwoju gospodarczego i wyjątkową rolę Chin w globalnej gospodarce?

Chcieliśmy, by w debacie nie zabrakło głosu autorytetów z całego świata od Kalifornii po kraje UE i Pekin. Niesłychanie ważna jest odpowiedź na pytanie, jaką rolę może odegrać Państwo Środka. Próbuję sam odpowiedzieć na te kwestie w mojej książce „Czy Chiny zbawią świat". Nikt, kto realistycznie ocenia rzeczywistość, nie może zakwestionować, że właśnie Chiny w ciągu ostatnich 40 lat dokonały bezprecedensowego przyspieszenia i kontynuują swój marsz ku dobrobytowi. Warto analizować, jak to robią.

Ocenicie zapewne także polską politykę gospodarczą. Czy wobec globalnych zagrożeń mamy wciąż możliwość dokonywania dobrych wyborów?

Muszę wyznać, że jestem zdumiony, iż w roku wyborczym tak niewiele obecni polityczni decydenci i liderzy opozycji mówią o tym, jak chcą się mierzyć ze strategicznymi wyzwaniami w gospodarce. Dbając o utrzymanie istotnej pozycji Polski w UE, wciąż przecież możemy wybierać. Możemy na przykład przestać marnotrawić pieniądze na zbrojenia, a skierować fundusze choćby na budowę kapitału społecznego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA