fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Możliwa hipoteka na działce przy Srebrnej - Szymański ws. taśm Kaczyńskiego

Marcin Szymański
tv.rp.pl
O zabezpieczeniu działki pod budowę Srebrna Tower, pytaniach dotyczących umowy pomiędzy Birgfellnerem a Srebrną i roli Jarosława Kaczyńskiego w całej sprawie z adwokatem Marcinem Szymańskim rozmawia Tomasz Pietryga.

Tomasz Pietryga: Chciałbym porozmawiać o kwestiach prawnych sprawy dot. wieżowców Srebrna Tower. Mamy do czynienia z czymś na kształt sporu pomiędzy potencjalnym inwestorem a zleceniodawcą. Czy opisywany spór jest typowy?

Marcin Szymański (adwokat, kancelaria Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy): W oparciu o dostępne fakty trudno silić się o kategoryczną ocenę prawną. Bezsprzecznie austriacki biznesman wykonał jakieś prace w celu przygotowania inwestycji na ulicy Srebrnej. To, czego nie można jednoznacznie powiedzieć, to to, czy działał w oparciu o jakąś umowę tzn. czy relacje prawne między nim a innym podmiotem, choćby właścicielem działki, zostały prawnie uregulowane.

Czytaj także:

Wszystko wskazuje na to, że raczej umowy nie było. W pewnym momencie nagrań prezes PiS mówi o tym, że musi mieć jakieś papiery…

Tu wchodzimy w sferę spekulacji. Z tego, co wysłuchałem w wywiadzie z mecenasem Dubois, można wynosić, że jakaś umowa była. Może ustna. Nie wiem, nie ośmielę się tego oceniać. Po drugie, jeśli umowa była, to pytanie z kim. Tu było kilka podmiotów. Spółka Srebrna to jest jedno. Drugie – gdzieś przewija się tu spółka celowa, która miała to realizować . Jest też trzecia kwestia: czy umowa była zawierana z osobą, która była umocowana do reprezentowania któregokolwiek z tych podmiotów.

Umowa ustna jest ważna, ale trudniejsza do udowodnienia w sądzie. Pojawia się też wersja audio…

Wersja audio jest w pełni ważna. Oświadczenie woli może być złożone przez każde zachowanie, które wyraża wolę. Pojawia się tylko pytanie, czy to oświadczenie było złożone faktycznie przez osobę upoważnioną do reprezentowania podmiotu.

Nagrania wskazują, że główną stroną rozmów o inwestycji jest Jarosław Kaczyński. Jaki jest obecnie jego status?

Nie potrafię powiedzieć, w jakiej roli on występował. Doradcy jednej ze stron, reprezentanta, pełnomocnika tej stron…

Czy to zawsze musi być sformalizowane?

Nie. Sformalizowane nie było, ale należy zadawać pytanie, czy swoim zachowaniem, którąś z tych ról prezentował.

Pierwszym ruchem austriackiego inwestora było pójście do prokuratury, a nie do sądu. Czy w sprawach biznesowych to dobre posunięcie? To raczej brutalizuje przebieg sprawy…

Na pewno brutalizuje. To wydaje się wskazywać, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Wydaje mi się, że jeśli byłaby niekwestionowana umowa i spór dotyczyłby tylko jakości wykonania, rozliczenia poniesionych kosztów, to pewnie strony by się na coś takiego nie zdecydowały. Takie zachowanie wskazuje na większą liczbę niepewności od strony cywilnoprawnej.

Stąd prokuratura?

Być może tak.

Na nagraniu Jarosław Kaczyński mówi ,,proszę iść do sądu”, ,,możliwa jest ugoda”. Prokuratura pojawia się trochę znienacka.

Rozumiem, tylko nie wiem tak naprawdę, z kim ta ugoda będzie. Czy podmiotem, na którego rzecz byłaby wykonywana, jest spółka celowa. Tu pojawia się problem, bo zdaje się, że ona w ogóle nie ma środków, tego też do końca nie wiemy.

Sama sprawa do prokuratury skierowana jest przeciwko osobie, Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Jeśli chodzi o kwestie, które są podstawą złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, naprawdę nie chciałbym się wypowiadać. Z tego, co pan mecenas Dubois mówił w udzielonym wywiadzie, złożył dwa pudła dokumentów. Ma z wynikać, że jego mocodawca został wprowadzony w błąd i w ten sposób jak rozumiem doprowadzony do pewnych niekorzystnych rozporządzeń mieniem. Nie mam żadnych podstaw, żeby zasadność takiego ruchu w tej chwili oceniać.

Czy widział pan spory, w których dochodziło do podobnej sytuacji?

Widywałem podobne spory, kiedy strony podejmowały poważne działania działając w oparciu o bardzo duże zaufanie w stosunku do siebie. W takiej sytuacji kwestia odpowiedniego sformalizowania swoich działań, była przesuwana na później przy myśleniu ,,przecież się znamy, lubimy, można to zrobić później”. Te sprawy bardzo często kończą się dobrze. Problem pojawia się, kiedy przedsięwzięcie natrafia na przeszkody. Wtedy strona, która mogłaby coś sformalizować w przyszłości, a nie jest stroną, która wyłożyła na to środki, zaczyna się zastanawiać, czy nadal to leży w jej interesie. O ile sukces ma wielu ojców, to niepowodzenie jest sierotą.

Jeżeli sprawa trafi do sądu, możliwe jest zastosowanie środków zabezpieczających. Czy istnieje możliwość zabezpieczenia działki?

Zakładając, że adresatem roszczenia jest spółka Srebrna, a nie mogłaby ona zaspokoić roszczenia, zabezpieczenie środków w postaci hipoteki przymusowej na tej działce potencjalnie jest możliwe. Musielibyśmy tylko rozważyć, kto jest adresatem roszczenia.

Szymański w #RZECZoPRAWIE

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA