fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Tomasz Pietryga: Hejterzy, trzymajcie się z dala od Podkarpacia

Fotorzepa, Robert Gardziński
Niosący na sztandarach otwartość i tolerancję sami nie rozumieją, na czym polega demokracja.

Już dzień po wyborach na mieszkańców Podkarpacia w internecie wylała się fala hejtu: apele o bojkot podkarpackich towarów i usług, o omijanie tego regionu turystycznego, a nawet petycja podpisana przez kilkaset osób nawołująca do oderwania Lubelszczyzny i Podkarpacia od Polski i przyłączenia do Ukrainy. Znana pisarka zaapelowała o referendum w tej sprawie. Pojawiły się też wpisy osób podających się za przedsiębiorców deklarujących wycofanie zamówień na towary i produkty rolne z tego regionu. „Niech ziemniaki zawiozą do pałacu prezydenckiego Dudzie"- napisał internauta. Padło też wiele pogardliwych słów o „kraju trzeciego świata", „ zaścianku", „ moherach", „dwulicowości mieszkańców", których postawy są zaprzeczeniem otwartości na Europę.

A wszystko przez wynik wyborczy, jaki w regionie uchodzącym za bastion PiS uzyskał Andrzej Duda: powyżej 71 proc. To ponad 700 tys. głosów.

Oczywiście można oceniać całą tę historię w kategoriach humorystycznych lub powyborczej frustracji. Jednak skala hejtu była spora, co dało przygnębiające wyobrażenie debaty publicznej. Szczęśliwie Podkarpacie nie stało się obiektem nowej politycznej wojny. Bardzo dobrze zachowali się politycy opozycji, w tym Platformy, którzy bronili regionu i demokratycznego wyboru mieszkańców.

Bo bycie tolerancyjnym, otwartym, postępowym to nie tylko modne frazesy, ale postawa życiowa, również w sytuacjach trudnych, albo szczególnie w nich. Można gorliwie wypowiadać się w obronie LGBT, praworządności i konstytucji. Jednak ten wizerunek może lec w gruzach bardzo szybko, a hejt wobec Podkarpacia jest najlepszym tego przykładem. Bo nagle okazuje się, że manifestujący tolerancję i równość podchodzą do tych zasad wybiórczo. Co więcej, nie rozumieją nawet podstawowych zasad demokracji.

Takiej histerii nie było w innych regionach, na przykład tam, gdzie wygrał Rafał Trzaskowski. Na Śląsku otrzymał milion głosów i gładko pokonał Dudę, podobnie w Zachodniopomorskiem. O przyłączeniu tych terenów do Niemiec nie było jednak mowy.

Zawsze warto uszanować wybór i zachować klasę po porażce. I zdecydowanie lepszym sposobem niż hejt jest przekonywanie do swoich racji.

Hejterzy niech się trzymają z dala od Podkarpacia. Bo to tolerancyjne i otwarte miejsce dla wszystkich przyjaznych ludzi.

A wszystkim traktującym ten region: jako „ciemnogród", „zaścianek" czy „trzeci świat" radzę więcej poczytać. Podkarpacie jest dziś najbardziej rozwiniętym regionem w Polsce jeśli chodzi o wdrażanie nowych technologii, od lat powiększa się tam zagłębie lotnicze, jest najwięcej studentów w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, najwięcej informatyków i programistów ma tam najlepsze warunki do kształcenia i zasilają później inne polskie regiony. Najwyższy jest odsetek grantów na badania i rozwój. I to nie zmienia się od lat, podobnie jak rosnąca liczba startupów. Na Podkarpaciu jest też jeden z najniższych wskaźników przestępczości w Polsce, i żyje się tam najdłużej. A Bieszczady są naprawdę piękne. Warto mieć szacunek.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA