fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

W Unii, ale poza Schengen. Członkowie drugiej kategorii

Shutterstock
Kilkanaście lat po wstąpieniu do Unii Europejskiej Bułgaria i Rumunia wciąż czekają na wejście do strefy bez kontroli na granicach. Chorwacja czeka na to kilka lat.

Komisja Europejska zaprasza Chorwację do strefy Schengen. Uznała, że kraj ten spełnił wszystkie warunki, żeby przystąpić do obszaru wolnego od kontroli na granicach wewnętrznych UE. A więc w pełni wdrożył przepisy Schengen w dziedzinie ochrony danych, współpracy policyjnej, wspólnej polityki wizowej, powrotów, systemu informacyjnego Schengen (SIS), broni palnej oraz współpracy wymiarów sprawiedliwości w sprawach karnych, a także w dziedzinie zarządzania granicami zewnętrznymi.

– Strefa Schengen jest jednym z największych i najbardziej wymiernych osiągnięć integracji europejskiej. Jednak jej siła zależy w dużym stopniu od jej inkluzywności. Po tym, jak Chorwacja podjęła wysiłki, aby spełnić niezbędne warunki, musimy uznać ten fakt – powiedział Dimitris Awramopulos, unijny komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa.

Dla wielu krajów, tak było również z Polską, dopiero wejście do strefy Schengen jest dopełnieniem procesu integracji. Płyną z tego nie tylko korzyści ekonomiczne – ciężarówki z towarami nie stoją godzinami na granicach, ale też symboliczne, polegające na tym, że granicy się praktycznie nie przekracza i nie pokazuje na niej paszportu. Polska i pozostałe państwa wielkiej fali rozszerzenia z maja 2004 r. weszły do Schengen 3,5 roku po wejściu do UE – w grudniu 2007 r.

Chorwacja weszła do Unii w 2013 r., zatem czeka już sześć lat. Ale to i tak mniej niż Bułgaria i Rumunia, które weszły do Unii w 2007 r. i wciąż są poza Schengen. Poza rekomendacjami KE, która sprawdza faktyczne przygotowanie kraju, kluczowa jest jednomyślna akceptacja ze strony państw członkowskich. A one traktują poszerzanie strefy Schengen trochę jak poszerzanie UE i te same państwa, które nie chcą więcej członków UE, nie chcą też więcej członków Schengen.

Najczęściej sprzeciwiają się Francja i Holandia, ale wątpliwości mają też niektóre inne państwa Europy Zachodniej, bojąc się otwarcia drzwi dla przestępczości zorganizowanej czy niekontrolowanej imigracji.

Zresztą same zainteresowane wejściem do Schengen państwa też dają preteksty do obaw. Bułgaria i Rumunia weszły do UE warunkowo, mimo że Bruksela uznała, że nie spełniają kryteriów dotyczących walki z korupcją, reformy sądownictwa oraz (w przypadku Bułgarii) walki z przestępczością zorganizowaną. Miał im w tym pomóc mechanizm współpracy i weryfikacji (and. CVM), który jest precedensem w historii UE: nigdy żaden kraje nie był poddany tak szczegółowej kontroli już po wejściu do UE.

Co roku Bruksela szczegółowo bada Rumunię i Bułgarię i ogłasza rekomendacje. CVM miał trwać kilka lat, jednak oba kraje nie są w stanie wypełnić wszystkich warunków. W tym roku Komisja uznała, że Bułgaria jest już bardzo blisko zakończenia CVM, ale w Rumunii nie tylko się nie poprawia, ale wręcz pogarsza. Komisja ma wiele zastrzeżeń dotyczących praworządności oraz korupcji w tym kraju.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA