fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Matka uczniów może z nimi mieszkać w Unii - wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE

123RF
Obywatel państwa spoza Unii rozwiedziony z obywatelem Wspólnoty może zachować prawo pobytu, o ile opiekuje się uczącymi się dziećmi, którym wolno pozostać w państwie UE. I to nawet wtedy, kiedy sam takiego prawa by nie miał.

Zasadą wynikającą nie z Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), a dalej z dyrektywy 2004/38 mówiącej o prawie obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich jest, że małżonkowie oraz krewni migrującego Europejczyka zachowują możliwość pobytu nawet w razie jego śmierci lub wyjazdu wyłącznie na indywidualnej podstawie.

Regułą jest także, że w razie wyjazdu obywatela Unii z państwa, w którym pracował i mieszkał z żoną i dziećmi, jego córki i synowie nie tracą prawa zamieszkania do czasu ukończenia szkoły lub studiów. Z rozporządzenia 1612/68 wynika bowiem, że dzieci obywatela państwa członkowskiego, który jest lub był zatrudniony w innym państwie Unii, mają dostęp do powszechnego systemu kształcenia, nauki zawodu czy szkolenia zawodowego na takich samych warunkach jak obywatele tego państwa, o ile mieszkają na jego terytorium.

Pochodne prawo pobytu dotyczy na mocy dyrektywy 2004/38 również rodzica, który sprawuje faktyczną opiekę nad uczącymi się dziećmi. I to bez względu na jego przynależność państwową. Nie zmienia to jednak faktu, że osoby, które chcą pozostać w UE, muszą mieć pieniądze na utrzymanie, żeby nie stanowić obciążenia dla systemu pomocy społecznej. Powinny więc być również objęte ogólnym ubezpieczeniem zdrowotnym w przyjmującym państwie członkowskim.

Pakistanka po rozwodzie

NA, która przyjechała z Pakistanu do Niemiec, wyszła tam za mąż za KA, obywatela RFN. Po kilku miesiącach obydwoje przeprowadzili się do Wielkiej Brytanii. Tam KA stale pracował - albo w cudzej, albo we własnej firmie. W Zjednoczonym Królestwie urodziły się też dwie córki pary: MA i IA. Obie mają jednak tylko obywatelstwo niemieckie.

Ostatecznie małżeństwo okazało się nieudane, ponieważ KA znęcał się nad NA. A po trzech latach od daty ślubu mąż wyprowadził się z mieszkania, które zajmował z rodziną. Jak sam twierdzi, pół roku później rozwiódł się zgodnie z prawem koranicznym z NA w Karaczi, stolicy Pakistanu. Po upływie kolejnych sześciu miesięcy NA wszczęła postępowanie rozwodowe w Zjednoczonym Królestwie. Po roku uprawomocnił się wydany w Europie wyrok rozwodowy. Sąd przyznał w nim matce wyłączną opiekę nad obydwojgiem dzieci.

Z niemieckimi dziećmi w Anglii

Dziewczynki zaczęły chodzić do angielskiej szkoły. NA wystąpiła do brytyjskiego ministra spraw wewnętrznych o zezwolenie na stały pobyt w Zjednoczonym Królestwie. Nie uzyskała jednak pozytywnej decyzji. Zaskarżyła więc odmowę, ale bezskutecznie. Sędziowie uznali bowiem, że nie może ona powoływać się na dyrektywę 2004/38, ponieważ w chwili orzeczenia rozwodu KA (obywatel niemiecki) nie przebywał już w Anglii i nie korzystał tam z traktatowego prawa do swobodnego przemieszczania się, przysługującego obywatelom Unii. NA wniosła wówczas odwołanie do sądu administracyjnego drugiej instancji. Tu uzyskała orzeczenie, zgodnie z którym przysługuje jej córkom, a zatem i jej, prawo pobytu właśnie na podstawie TFUE oraz na podstawie rozporządzenia 1612/68 mówiącego o dostępie dzieci migrującego obywatela Unii do nauki w szkołach publicznych państwa przyjmującego.

Ten sam sąd dodał, że odmówienie NA prawa pobytu w Wielkiej Brytanii zmusi nie tylko ją, lecz także jej małoletnie córki do opuszczenia tego państwa. To ona bowiem sprawuje wyłączną opiekę nad dziećmi. Wydalenie zaś dziewczynek naruszyłoby ich prawo do poszanowania życia prywatnego, wynikające z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Tym razem wyrok zaskarżył do sądu apelacyjnego dla Anglii i Walii brytyjski minister spraw wewnętrznych. Zgodził się on wprawdzie, że MA i IA jako obywatelkom niemieckim przysługują pewne prawa na mocy TFUE, niemniej dodał, że do naruszenia owych przywilejów doszłoby tylko wówczas, gdyby dziewczynki musiały opuścić terytorium całej Unii, a nie tylko Wielkiej Brytanii. A w tym wypadku nie ma o tym mowy. Dzieciom wolno bowiem wjechać do RFN.

Szef resortu spraw wewnętrznych dodał w apelacji, że powoływanie się na rozporządzenie 1612/68 również wydaje się chybione, ponieważ jego przepisy wymagają, by rodzic, który jest obywatelem Unii, przebywał w przyjmującym państwie członkowskim w chwili, kiedy dziecko rozpoczyna naukę. Tymczasem ojciec dziewczynek - KA dawno już wyjechał z Wielkiej Brytanii, kiedy te poszły do szkoły. Minister nie zaskarżył natomiast części wyroku przywołującego prawo do ochrony życia prywatnego, wynikające z Konwencji o ochronie praw człowieka.

W tej sytuacji sąd apelacyjny dla Anglii i Walii zwrócił się do luksemburskiego Trybunału Sprawiedliwości o ocenę, czy wolno zostać rozwiedzionej obywatelce państwa spoza Unii w państwie członkowskim, gdy jej były mąż, obywatel innego państwa Wspólnoty, wrócił do siebie jeszcze przed prawomocnym wszczęciem procesu prowadzącego do rozwiązaniem małżeństwa. Poza tym brytyjski sąd chciał wiedzieć, czy matka uczących się dzieci może uzyskać prawo pobytu tylko dlatego, że jest ich jedyną opiekunką.

Kiedy mogą zostać

TS przypomniał, że zgodnie z dyrektywą 2004/38 rozwód nie prowadzi do utraty prawa pobytu przez członków rodziny obywatela Unii, którzy nie są obywatelami jednego z państw członkowskich, jeżeli osoby te w czasie trwania małżeństwa były ofiarami przemocy domowej. Niemniej po to, by obywatel państwa spoza Unii mógł zachować swoje pochodne prawo pobytu po rozwodzie, współmałżonek – obywatel Wspólnoty musi mieszkać w przyjmującym państwie w chwili wszczęcia sprawy rozwodowej. Zasada ta dotyczy, zdaniem europejskich sędziów, również takich przypadków jak NA.

Nie zmienia to jednak faktu, że prawo dostępu dzieci pracowników migrujących nie zależy od tego, czy ich ojciec lub matka – obywatel Wspólnoty nadal ma ten status w przyjmującym państwie członkowskim. Reguła dotyczy więc również takich sytuacji, w jakich znalazły się MA i IA – podkreślili sędziowie TS. Uznali więc, że i dzieciom, i ich rodzicowi niebędącemu obywatelem Unii, ale sprawującemu nad nimi wyłączną opiekę, przysługuje prawo pobytu w przyjmującym państwie członkowskim nawet wtedy, kiedy drugi rodzic – obywatel Wspólnoty wyjechał stamtąd zanim dzieci rozpoczęły naukę. Warunkiem jest tylko, by owa porzucająca rodzinę osoba wcześniej była pracownikiem migrującym w państwie przyjmującym. Konieczne dla przyznania prawa pobytu dzieciom – obywatelom jednego państwa członkowskiego w innym państwie Unii jest przy tym, by ich opiekunowie dysponowali wystarczającymi środkami na ich utrzymanie. I żeby były one objęte pełnym ubezpieczeniem zdrowotnym. Identyczne warunki dotyczące statusu materialnego musi spełniać rodzic, który jest jedynym opiekunem dzieci – obywateli państwa Unii po to, by mógł uzyskać należne mu prawo pobytu w państwie przyjmującym.

Tym samym, nawet jeżeli obywatelowi państwa spoza UE nie należy się prawo pobytu w państwie członkowskim po rozwodzie z migrującym pracownikiem z Unii, to może mu ono zostać przyznane z powodu opieki nad choćby jednym dzieckiem, które rozpoczęło naukę w państwie Wspólnoty, w którym mieszkali jego rodzice zanim się prawomocnie rozeszli.

Wyrok w sprawie C-115/15 Secretary of State for the Home Department (brytyjski minister spraw wewnętrznych) przeciwko NA

Warunki stawiane migrującym w UE

Artykuł 7 dyrektywy 2004/38/WE w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich mówi, że wszyscy obywatele Unii mają prawo mieszkać w innym państwie Wspólnoty dłużej niż przez trzy miesiące, jeżeli:

- są pracownikami najemnymi lub osobami pracującymi na własny rachunek w przyjmującym państwie członkowskim,

- mają wystarczająco dużo pieniędzy na własne utrzymanie i dla członków rodziny, żeby nie stanowić obciążenia dla systemu pomocy społecznej przyjmującego państwa członkowskiego,

- a także są objęci pełnym ubezpieczeniem zdrowotnym tam, dokąd przyjechali,

- zostali zapisani na naukę (włącznie z kształceniem zawodowym) do prywatnej lub publicznej szkoły, względnie uczelni, uznanej albo finansowanej przez przyjmujące państwo członkowskie, a jednocześnie są objęci pełnym ubezpieczeniem zdrowotnym w przyjmującym państwie członkowskim i zapewnią odpowiednią władzę krajową, że mają wystarczające zasoby dla siebie i członków rodziny, by nie stanowić obciążenia dla systemu pomocy społecznej .

Takie same wymagania stawiane są członkom rodziny towarzyszącym lub dołączającym do obywatela Unii, który spełnia podstawowe warunki.

Prawo pobytu przewidziane dla obywateli Unii rozciąga się na członków rodziny, którzy nie są obywatelami jednego z państw członkowskich

Prawa traktatowe

Artykuł 20 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE)

ustanawia obywatelstwo Unii. Legitymuje się nim każdy obywatel państwa członkowskiego. Ma ono charakter dodatkowy w stosunku do obywatelstwa krajowego i nie zastępuje go.

Obywatele Unii mają m. in. prawo do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium państw Wspólnoty.

Artykuł 21 TFUE także stanowi, że każdy obywatel Unii ma prawo do swobodnego przemieszczania się oraz przebywania na terytorium państw członkowskich, ale dodaje, że z zastrzeżeniem ograniczeń i warunków ustanowionych w traktatach, a także w środkach przyjętych w celu ich wykonania, czyli w rozporządzeniach i dyrektywach. Poza tym pozwala, by działała Unia, czyli Parlament Europejski i Rada, kiedy traktaty nie przewidują niezbędnych kompetencji i procedur dla osiągnięcia swobody przepływu obywateli UE. Miałoby to polegać na tym, że stanowiąc zgodnie ze zwykłą ścieżką prawodawczą, organy te wydawałyby przepisy ułatwiające wykonywanie prawa do swobodnej migracji obywateli Unii.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA