fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Polisy OC są coraz tańsze

Adobe Stock
W ciągu ostatnich trzech lat średnie składki OC kierowców spadły aż o 31 proc. Mimo to kierowcy i tak nadal płacą za OC więcej niż przed serią podwyżek z lat 2016–2017.

Ceny obowiązkowych polis OC wzięła pod lupę porównywarka ubezpieczeń Ubea.pl. Okazuje się, że lata 2018–2020 były pod tym względem łaskawe dla właścicieli samochodów. Znacznie lepsze niż lata 2016–2017, gdy ceny OC notowały rekordowe zwyżki.

W wyliczeniach Ubea.pl sięgnęła po swój barometr OC. Przygotowuje go niezmiennie według jednakowych założeń, co pozwala porównywać wyniki z różnych miesięcy i kwartałów. Przeciętny miesięczny koszt OC jest tu ustalany na podstawie ponad 100 tys. anonimowych kalkulacji internautów. Średnia składka jest obliczana na podstawie ofert ubezpieczycieli współpracujących z Ubea.pl. Okazuje się, że w okresie ostatnich trzech lat obowiązkowe ubezpieczenia OC dla właścicieli aut mocno potaniały: spadek wynosi aż 31 proc. – Jeszcze większa zmiana, na poziomie około 36 proc., dotyczyła cen ubezpieczenia od „najtańszego" ubezpieczyciela, które przeciętny kierowca miał do wyboru w styczniu 2018 r. oraz grudniu 2020 r. – mówi Paweł Kuczyński, prezes Ubea.pl.

To nie koniec dobrych wieści dla kierowców. Realny spadek cen polis OC był bowiem jeszcze większy. Ubea.pl zwraca uwagę, że według danych Ministerstwa Finansów inflacja między styczniem 2018 r. a grudniem 2020 r. wyniosła ok. 7,5 proc. – Po jej uwzględnieniu okaże się, że realnie przeciętne ubezpieczenie OC potaniało o 36 proc. – mówi Kuczyński

Kierowca płaci dziś przeciętnie o kilkaset złotych mniej niż trzy lata temu. W pierwszym kwartale 2018 r. średnia składka OC sięgała 1753 zł. Po trzech latach w czwartym kwartale 2020 r. właściciel auta płacił za taką polisę średnio 1290 zł. – Warto jednak zaznaczyć, że mimo spadków cen polscy kierowcy nadal płacą więcej niż przed serią podwyżek z lat 2016–2017 – zaznacza Paweł Kuczyński.

Tendencje spadkowe potwierdzają też wyniki i komunikaty ubezpieczycieli. Cząstkowe dane Polskiej Izby Ubezpieczeń za 2020 r. (pełnych jeszcze nie ma) pokazują odwrócenie kilkuletniego trendu wzrostu składki przypisanej brutto z komunikacyjnego OC. Potwierdza to też sprawozdanie finansowe za trzeci kwartał zeszłego roku (tu także nie ma jeszcze danych za cały rok) największego polskiego ubezpieczyciela, czyli PZU, który odnotował taki spadek. W jego ocenie to efekt przedłużającej się pandemii Covid-19 i związanego z nią spadku sprzedaży nowych pojazdów oraz wyhamowania na rynku leasingów w segmencie ubezpieczeń korporacyjnych. – Do tego doszła niższa średnia składka przy jednoczesnym spadku liczby ubezpieczeń w segmencie ubezpieczeń masowych – wyjaśnił ubezpieczyciel.

Ubea.pl ocenia, że w pierwszym kwartale 2021 r. możliwe jest utrzymanie podobnego poziomu składek jak w grudniu zeszłego roku. Zapowiedź spadku cen, i to być może w całym 2021 r., można też znaleźć w sprawozdaniu finansowym PZU. Wśród zagrożeń dla wyników spółki wymieniono tam możliwe ograniczenie wydatków gospodarstw domowych oraz sektora przedsiębiorstw, m.in. na zakup polis komunikacyjnych, w związku z niższą sprzedażą nowych samochodów. PZU zwraca też uwagę na możliwy powrót do aktywnej polityki cenowej oraz rywalizacji o klienta na rynku ubezpieczeń OC.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA