fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Dwoje Polaków wśród ofiar zamachu w Manchesterze

AFP
Nie ma wątpliwości co do sprawcy najtragiczniejszego od ponad dziesięciu lat zamachu na Wyspach. Trwają poszukiwania innych terrorystów.

W środę rano minister Witold Waszczykowski potwierdził pogłoski o śmierci w zamachu w Manchesterze dwojga Polaków. Przyjechali po koncercie Ariany Grande, aby odebrać swoje dwie córki, i w tym momencie dosięgnęła ich śmierć. Jedna z córek jest dorosła, druga to nastolatka. Polska rodzina pochodziła z Darłowa i wyjechała do Wielkiej Brytanii przed wieloma laty.

Córki zamordowanej pary znajdowały się w bezpiecznej odległości od miejsca samobójczego ataku, w wyniku którego zginęły 22 osoby, a 119 zostało rannych, z czego 59 musiało zostać hospitalizowanych. Wśród nich jest także Polak, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Zamachowcem samobójcą okazał się 22-letni Salman Abedi, urodzony w Wielkiej Brytanii w rodzinie imigrantów z Libii, którym udało się osiedlić na Wyspach po ucieczce z kraju rządzonego przez Muammara Kaddafiego. Abedi studiował na uniwersytecie w Salford, ale przerwał naukę, nie poczyniwszy żadnych postępów. Jedna z osób, które znały go w czasie studiów, powiedziała BBC, że Salman miał wyjątkowo złe relacje z rodziną, która dostrzegając jego kłopoty na uniwersytecie, rozważać miała wysłanie go do Libii.

– Miał problemy z dostosowaniem się do europejskiego stylu życia – powiedział BBC znajomy Salmana. Inny z jego znajomych twierdził, że był niezwykle łatwowierny i nie było problemu, aby coś mu wmówić. W ostatnich latach stawał się coraz bardziej religijny. Imam meczetu, w którym bywał Abedi, powiedział „Daily Telegraph", że był „niebezpiecznym ekstremistą".

Szef MSW Amber Rudd oświadczył w środę, że poniedziałkowy atak był bardziej wyrafinowany, niż początkowo sądzono, i wszystko wskazuje na to, że Salman Abedi nie działał sam. Najprawdopodobniej ładunek wybuchowy został mu dostarczony. Policja stara się dociec pochodzenia ładunku i ustalić członków ewentualnej siatki terrorystycznej. Zatrzymany został starszy brat zamachowca oraz trzy inne osoby z jego otoczenia. Nie wiadomo, czy terrorysta działał z polecenia tzw. Państwa Islamskiego, które chwaliło się, że Salman Abedi był „żołnierzem" samozwańczego kalifatu.

Poniedziałkowy zamach był najpoważniejszym aktem terroru w Wielkiej Brytanii od ataków na system transportu publicznego w Londynie w lipcu 2005 roku, w których zginęły 52 osoby, w tym trzy Polki, a 800 zostało rannych.

W czwartek w Brukseli prezydent Andrzej Duda spotka się z premier Theresą May, a przedmiotem rozmowy będą także sprawy związane z bezpieczeństwem naszych rodaków na Wyspach, gdzie wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia terrorystycznego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA