fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Brytyjczyk zaatakował terrorystów. "Jestem z Millwall"

Twitter
Roy Larner stawił czoło trzem terrorystom, którzy dokonali zamachu w nocy z 3 na 4 czerwca w Londynie, zatrzymując ich po tym jak weszli do restauracji, w której siedział i dając innym osobom przebywającym w lokalu czas na ucieczkę. Mężczyzna został wielokrotnie ugodzony nożem, ale przeżył. Teraz znajomi podarowali mu magazyn z artykułem okładkowym "Learn to run" ("Naucz się biegać" - po ang. można to jednak przeczytać również jako "Naucz się uciekać").

Larner walczył z terrorystami gołymi rękoma. Terroryści wielokrotnie ugodzili go w ręce i szyję.

W rozmowie z "The Sun" mężczyzna mówi, że napastnicy mieli długie noże i krzyczeli o Allahu. - A potem (krzyczeli - red.) "Islam, islam, islam" - dodaje.

Mówi, że wtedy on też zaczął na nich krzyczeć. Zaatakował ich ze słowami "P...ę was, jestem z Millwall (chodzi o angielską drużynę piłkarską, której fanem jest mężczyzna)". - Próbowałem z nimi walczyć, wszyscy inni zaczęli uciekać - dodaje.

- Byłem sam, próbowałem dorwać ich gołymi rękoma - mówi.

Larner relacjonuje, że został dźgnięty ok. ośmiu razy. - Trafili mnie w głowę, klatkę piersiową, ręce. Krew była wszędzie - wspomina.

W ataku, do którego doszło w nocy z 3 na 4 czerwca w Londynie zginęło 8 osób, a niemal 50 zostało rannych. Zamachowcy zostali ostatecznie zastrzeleni przez policjantów.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA