fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Terlecki: Sejm nie jest od zmian w prawie aborcyjnym

Ryszard Terlecki
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Protesty są dopuszczalne w systemie demokratycznym, choć przekraczano z pewnością granice dopuszczalności - mówił w Sejmie szef klubu PiS Ryszard Terlecki, komentując trwające od czwartku demonstracje przeciwko wyrokowi TK.

Terlecki w rozmowie z dziennikarzami komentował czwartkowy wyrok TK, który za niezgodną z konstytucją uznał przesłankę, która zezwalała na usunięcie ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu.

Wyrok ten jest powodem trwających od czwartku w całym kraju  protestów.

Czytaj także:

Gniew ulicy kontra Prawo i Sprawiedliwość

Terlecki stwierdził, że w tej chwili nie ma już o czym dyskutować. Co prawda przyznał, że planowane jest spotkanie Rady Koalicji, ale wyrok TK jest ostateczny.

- Protesty społeczne to jedno, a obowiązująca konstytucja to drugie - powiedział Terlecki, dodając, że TK jedynie  "uściślił obowiązywanie w pewnym zakresie konstytucji".

Pytany o ewentualne wprowadzenie stanu nadzwyczajnego z powodu protestów ocenił, że nie ma takiej potrzeby, choć w wielu przypadkach doszło do przekroczenia granic.

- Protesty są dopuszczalne w systemie demokratycznym, choć przekraczano z pewnością granice dopuszczalności, atakując policjantów, dopuszczając się wtargnięć do kościołów czy zakłócania mszy niedzielnych, co jest już przestępstwem surowo ściganym - uważa Terlecki. 

Czy Sejm zajmie się zmianami w prawie aborcyjnym? Według polityka PiS to nie Sejm, ale minister zdrowia jest od zmian w prawie. - No ale nie wiem, zobaczymy - powiedział.

Jego zdaniem do ewentualnej zmiany raczej nie doszłoby poprzez nowelizację ustawy.

- Pytanie, czy trzeba ustawę  nowelizować czy wystarczy rozporządzenie ministra - dodał.

Źródło: 300polityka.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA