fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Nałogi młodzieży

Blisko 3/4 młodzieży ma kontakt z narkotykami poprzez palenie marihuany.
materiały prasowe
Piją „kultowe piwo", chcą legalizacji marihuany, bo sądzą, że leczy. Na co pomaga – nie wiedzą.

Paleta zachowań ryzykownych młodzieży znacząco się rozszerzyła, a do znanych z przeszłości pułapek, takich jak próbowanie alkoholu, podpalanie papierosów czy wagary, dołączyła długa lista nowych.

Między 13. a 17. rokiem życia u ponad połowy nastolatków dochodzi do pierwszych zachowań ryzykownych związanych z używaniem substancji psychoaktywnych. Najwcześniej, bo mając niewiele ponad 13 lat, młodzi sięgają po napoje energetyzujące i papierosy. Problemem jest picie alkoholu i niemal powszechne u młodych przekonanie o nieszkodliwości marihuany – wynika z badań profesorów Mariusza Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej, i Romana Sieronia z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wyniki poznała „Rzeczpospolita".

– Kiedyś odsetek młodych, którzy kiedykolwiek zachowali się ryzykownie, sięgał najwyżej jednej trzeciej, obecnie jest ich trzy czwarte. Dawny ryzykant był także starszy od obecnego – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Mariusz Jędrzejko.

Jakie są najważniejsze ustalenia?

Blisko 70 proc. nastolatków przynajmniej raz w życiu piło alkohol, niemal tyle samo oglądało pornografię, 63 proc. paliło papierosy, a prawie co czwarty sięgnął po substancje wzmacniające czy też miał doświadczenia seksualne.

Jednak często nie są to tylko jednorazowe eksperymenty. Niepokojące wnioski dotyczą używania alkoholu. Chociaż raz w życiu upił się co trzeci nastolatek, a w ostatnim miesiącu co piąty. – To problem natury społecznej – zaznaczają badacze. Alkohol stał się nieodłączną częścią dyskotek i imprez. Co najmniej raz w tygodniu pije go 11 proc. gimnazjalistów i 43 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych (chłopcy). Więcej niż co trzeci młody upił się co najmniej raz w życiu – wynika z badań.

– Nastolatki nie tylko piją więcej niż ich rówieśnicy kilkanaście lat temu, ale i piją częściej i wcześniej zaczynają – mówi prof. Jędrzejko.

„Kultowym" alkoholem młodych jest piwo, ale co piąta dziewczyna i co trzeci chłopak próbowali mocnych trunków (wódki czy whisky).  Co gorsza, blisko co siódmy nastolatek ze starszej grupy twierdzi, że pije alkohol za wiedzą i w obecności rodziców.

„Niestety polską normą jest akceptowanie przez rodziców picia alkoholu przez ich dzieci od momentu, kiedy osiągną pełnoletność" – zaznaczają autorzy. Karą za picie jest co najwyżej tzw. szlaban na weekendowe i wieczorne wyjścia.

Więcej niż co siódmy badany miał pierwsze kontakty z alkoholem w wieku lat 13 i wcześniej, a ponad połowa, mając poniżej 16 lat. Tacy młodzi są bardziej podatni na uzależnienia – alarmują autorzy badania.

Z kolei papierosy są obecne w życiu co piątego ucznia – wynika z sondażu. Częściej po nie sięgają młodzi m.in. z małych miejscowości i głównie ze szkół zawodowych.

Regularnie pali 14 proc. uczniów gimnazjów i 27 proc. ze szkół ponadgimnazjalnych (chłopcy). W tych ostatnich – także co piąta nastolatka. – Alarmujące jest to, że aż 40 proc. spośród palących regularnie dziennie wypala od pół do całą paczkę – zaznacza Jędrzejko.

Młodzi sięgają także po e-papierosy, sądzą, że nie szkodzą. Choć raz w życiu sięgnęło po nie 38 proc. nastolatków.

Z sondażu wynika, że furorę wśród młodych robią napoje energetyzujące – choć raz w życiu spróbowało ich ponad 90 proc. osób. Co najmniej raz w tygodniu – jedna trzecia. „Energetyki" piją w drodze do szkoły lub na przerwach. Codziennie tak się wspomaga 7 proc. nastolatków.

Młodzi są świadomi szkodliwości narkotyków, z jednym wyjątkiem: marihuany. Wybrało ją 71 proc., by sprawdzić, jak działa. Żyją w przekonaniu, że jej palenie nie szkodzi. Za jej legalizacją jest 68 proc. gimnazjalistów i 77 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych.

„Mój kumpel jara jointy i nic mu nie jest. Chodzi do szkoły, nikogo nie zabił. Ja jestem za tym, co mówi Liroy, marihuanę trzeba zalegalizować" – napisał w ankiecie15-latek z gimnazjum na Podlasiu.

„Rujnujące w sensie profilaktycznym stały się także medialne tezy o „marihuanie medycznej", gdyż poza deklaracjami na rzecz jej legalizacji nastolatki nie potrafiły wskazać żadnych medycznych zastosowań tego rzekomego leku" – konkludują autorzy badań.

– Także inne badania pokazują, że wzrosła świadomość zagrożeń związanych z narkotykami, ale w przypadku marihuany utrzymuje się przekonanie o małej szkodliwości, są opinie, że to tylko używka – mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. – Nie rośnie grono tzw. aktywnych użytkowników biorących ją regularnie. Więcej osób bierze na próbę, ale potem już po nią nie sięga – dodaje dyr. Jabłoński.

Jednorazowy kontakt z narkotykiem miał co trzeci uczeń klas starszych i co piąty klas młodszych, 7 proc. użyło co najmniej raz leków, by się odurzyć.

Nagłaśniane przez media alarmujące przypadki zatruć dopalaczami przyniosły efekty – sięgnęło po nie tylko 2 proc. młodych. Ale więcej już na Śląsku (6 proc.) i w Łódzkiem (7 proc.) – gdzie zatruć jest najwięcej.

Inny wniosek. Nastąpiło wyrównanie płci. – Kiedyś większość ryzykownych zachowań podejmowali chłopcy, dzisiaj mamy okołotrzykrotny wzrost w przypadku dziewcząt. Coraz więcej ich trafia na terapie – mówi prof. Jędrzejko.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: g.zawadka@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA