fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Badanie: Dyplomaci USA z Hawany mają zmiany w mózgu

Dr Mitchell Valdes-Sosa, dyrektor Kubańskiego Centrum Neurologicznego (CNEURO) zaprzeczył, by w sprawie chodziło o "atak akustyczny"
AFP
Badania mózgu rezonansem magnetycznym, przeprowadzone na pracownikach ambasady USA w Hawanie, wykazały znaczące różnice w porównaniu z grupą kontrolną - wynika z najnowszego raportu.

Jak informował Departament Stanu USA, niewyjaśnione incydenty z udziałem amerykańskich dyplomatów na Kubie rozpoczęły się pod koniec 2016 r. Media pisały o "atakach akustycznych" z wykorzystaniem urządzeń emitujących dźwięki niesłyszalne dla ludzkiego ucha, szkodliwe dla organizmu człowieka.

Ponad 20 pracowników ambasady USA w Hawanie skarżyło się na dolegliwości zdrowotne - m.in. lekkie urazowe uszkodzenie mózgu, bóle głowy, zaburzania funkcji poznawczych, utratę słuchu i zaburzenia równowagi.

Stany Zjednoczone rozważały zamknięcie ambasady na Kubie, otwartej w 2015 r. po odwilży na linii Waszyngton-Hawana. W 2017 r. Departament Stanu o połowę zredukował personel dyplomatyczny ambasady w Hawanie. Decyzja została podtrzymana w marcu 2018 r. Z powodu obawy o zdrowie, członkom rodzin personelu ambasady zabroniono przebywania na terenie placówki.

Śledztwo w sprawie incydentów prowadziły FBI oraz władze kubańskie.

Najnowsze badania w tej sprawie opublikował we wtorek Uniwersytet Pensylwanii. Przeprowadzono obrazowanie mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI) na pracownikach ambasady oraz, dla porównania, na zdrowych osobach z grupy kontrolnej. Według badaczy, symptomy opisywane przez dyplomatów mogą mieć odzwierciedlenie w skanach ich mózgów.

- W tym momencie różnica (między wynikami MRI dyplomatów i osób zdrowych - red.) jest niezwykła - powiedziała agencji Reuters szefowa badań dr Ragini Verma, profesor radiologii na Uniwersytecie Pensylwanii.

- Większość pacjentów miała szczególne symptomy, stwierdzono u nich kliniczne odchylenie od normy, odzwierciedlone w odchyleniach od normy ujawnionych przez MRI - tłumaczyła.

Wyniki badań opublikowano w "Journal of the American Medical Association". Autorzy zastrzegli, że nie jest jasne, czy zaobserwowane zmiany w mózgu bezpośrednio przekładają się na znaczące problemy zdrowotne.

Pierwotne badania MRI 21 pracowników ambasady nie wykazały odchyleń od normy.

Do najnowszej publikacji amerykańskich lekarzy odniosły się władze Kuby. Oświadczyły, że wyniki nie są spójne z poprzednimi i tylko zaciemniają obraz sytuacji. Według kubańskich władz, badania nie przyczyniły się do ustalenia przyczyn dolegliwości, na które skarżyli się amerykańscy dyplomaci.

Na konferencji prasowej we wtorek dr Mitchell Valdes-Sosa, dyrektor Kubańskiego Centrum Neurologicznego (CNEURO) odrzucił możliwość, by dolegliwości pracowników amerykańskiej ambasady wywołane zostały atakiem akustycznym, rzekomo przeprowadzonym z inicjatywy kubańskich władz.

- Departament wie o publikacji i z radością wita dyskusję środowisk medycznych na temat tej niezwykle skomplikowanej sprawy - tak doniesienia badaczy z Uniwersytetu Pensylwanii skomentował rzecznik Departamentu Stanu.

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA