Trumna z ciałem Pawła Adamowicza spoczywała przez ostatnią dobę w Europejskim Centrum Solidarności, gdzie gdańszczanie mogli się pożegnać z prezydentem miasta. Pożegnało go ponad 40 tysięcy ludzi.

O godzinie 17 ruszył wielotysięczny pochód, który odprowadził prezydenta do miejsca jego spoczynku, Bazyliki Mariackiej.

Czytaj także: Paweł Adamowicz. Tak po ludzku dobry i życzliwy

Pawłowi Adamowiczowi towarzyszyły liczne poczty sztandarowe, gdańscy radni, samorządowcy z całego kraju, delegacje organizacji społecznych i tysiące gdańszczan.

Trasa pochodu prowadziła obok miejsc ważnych dla Pawła Adamowicza - jego uczestnicy minęli szkołę podstawową,  I Liceum Ogólnokształcące, do którego uczęszczał prezydent, przeszli obok ul. Miniszki, gdzie mieszkał w dzieciństwie.

Czytaj także: Politycy żegnają Pawła Adamowicza. "Pękły nam serca"

Pochód przeszedł w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 50, do której również uczęszczał. Minął kościół św. Mikołaja, gdzie został ochrzczony oraz skręcił przy Baszcie Jacek, w pobliżu placu z Pomnikiem Jana III Sobieskiego, gdzie prezydent Adamowicz uczestniczył w manifestacjach Ruchu Młodej Polski. Następnie ulicą Piwną przeszedł pod wejście główne Bazyliki.

Uczestnicy pochodu nieśli długą, biało-czerwoną flagę.

Trumnę z ciałem prezydenta Adamowicza wnieśli do Bazyliki prezydenci miast: prezydent Sopotu Jacek Karnowski,  prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, Poznania - Jacek Jaśkowiak, Wrocławia - Rafał Dutkiewicz, Gliwic - Zygmunt Frankiewicz  i Lublina - Krzysztof Żuk.

Potem odbyła się msza święta. Homilię wygłosił bp Zbigniew Zieliński, biskup pomocniczy Archidiecezji Gdańskiej. - Kwintesencją jego życia są jego ostatnie słowa, jakie wypowiedział przed śmiercią: Gdańsk, jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem. Kwintesencją jego życia stają się tłumy gdańszczan przybywające na jego pożegnanie - mówił biskup.

O godzinie 12 rozpoczną się tam uroczystości pogrzebowe.

Wezmą  w nich udział m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.  Głowa państwa nie zabierze głosu podczas uroczystości.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany w ostatnią niedzielę, podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 27-letni gdańszczanin Stefan W. wdarł się na scenę i kilkakrotnie ugodził go nożem.

Zadane rany były tak poważne, że nie udał się uratować życia prezydenta. Po kilkugodzinnej operacji, mimo wdrożenia wszelkich możliwych procedur, zmarł następnego dnia.

Żałoba narodowa, ogłoszona przez prezydenta Dudę, obowiązuje od dziś, od godziny 17, do godziny 19 w sobotę.