fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Dziewczynki odziedziczyły dług, choć rodzice odrzucili spadek

Adobe Stock
Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł swoją dziewiątą skargę do Sądu Najwyższego.

Skarga trafiła do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, bowiem jak podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich, po uchwale trzech izb SN z 23 stycznia 2020 r. postępowania przed Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych byłyby nieważne.

Stan faktyczny sprawy był następujący:

P.R. zmarł w 2006 r. W 2010 r. wierzyciel P.R. złożył do sądu wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po swoim dłużniku. By nie odziedziczyć długu, wszyscy członkowie rodziny odrzucali spadek po dalekim krewnym. W imieniu dwóch małoletnich dziewczynek (urodzonych w 2006 r. i 2011 r.) spadek odrzucili także ich rodzice (mając na to wcześniejszą zgodę sądu).

Prawo pozostawia spadkobiercy decyzję, czy przyjmuje spadek - wraz z ogółem praw i obowiązków majątkowych. Spadkobierca, który odrzuca spadek, jest wyłączony od dziedziczenia.

W tej sprawie oświadczenie złożone przed notariuszem o odrzuceniu spadku zostało przesłane do sądu. Nie zostało ono jednak w sądzie dołączone do akt sprawy. A sąd nie zbadał, czy nie wystąpiła sytuacja wyłączająca dziedziczenie - zwłaszcza czy w imieniu małoletniej nie odrzucono spadku.

Konsekwencją tego błędu było wydanie w 2014 r. orzeczenia, według którego dziewczynki dziedziczą spadek po swoim prawujku.

W trakcie postępowania jedna z dziewczynek poważnie zachorowała. Ojciec dziewczynek nie zaskarżył postanowienia, które się uprawomocniło.

O złożenie skargi nadzwyczajnej do RPO wystąpił adwokat dziewczynek, ustanowiony przez ich ojca. Wskazał, że sąd nie wziął pod uwagę, że doszło do odrzucenia spadku.

Postanowieniu z 2014 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zarzucił rażące naruszenie prawa procesowego. Polegało to na niezbadaniu przez sąd, kto w istocie jest spadkobiercą po P.R.

Zdaniem RPO sąd nie mógł orzec, że dziewczynki odziedziczyły spadek, skoro rodzice dopełnili wszelkich formalności, aby ich córki nie ponosiły negatywnych konsekwencji powołania do dziedziczenia. Dlatego odrzucili spadek w ich imieniu.

Nie jest to jednak jedyny błąd sądu orzekającego w sprawie. Rzecznik dostrzegł, że dziewczynki urodziły się już po dniu otwarcia spadku (czyli śmierci spadkodawcy) – jedna kilka dni po śmierci P.R., a młodsza - 5 lat później. A jedną z głównych reguł prawa spadkowego jest zasada (art. 927 § 1 Kodeksu cywilnego), że spadkobiercą nie może być osoba, która nie żyje w chwili otwarcia spadku.

Jedynym wyjątkiem jest przypadek tzw. nasciturusa (dziecka poczętego, ale jeszcze nieurodzonego). Dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe. - Ten wyjątek można było zastosować do starszej dziewczynki, ale młodsza nie mogła być w ogóle spadkobiercą. Nie dopatrzył się tego ani sąd, zezwalając rodzicom na odrzucenie spadku w imieniu dziewczynek, ani sąd spadkowy - wskazuje RPO.

RPO wniósł, by Sąd Najwyższy uchylił postanowienie sądu rejonowego z 2014 r. i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Musiałby on uzupełnić postępowanie dowodowe i dopuścić dowód z wypisu aktu notarialnego z oświadczeniem o odrzuceniu spadku.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA