fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Apel: potrzebujemy okrętów podwodnych

Okręt podwodny Sokół został wycofany ze służby w 2018 r.
MON, Piotr Leoniak
Instytut Jagielloński apeluje do resortu obrony o przywrócenie do służby okrętu podwodnego ORP Orzeł, zakup kolejnego w ramach programu pomostowego, a następnie „budowę nowych okrętów w polskich stoczniach”.

Remont ORP Orzeł jest najszybszym sposobem zapewnienia obrony Bałtyku – uważa Instytut Jagielloński w wydanym właśnie apelu skierowanym do resortu obrony (sygnuje go dr Łukasz Kister). Ekspert twierdzą, że jesteśmy bezbronni wobec rosyjskich okrętów podwodnych. „Tymczasem ORP Orzeł stoi unieruchomiony w porcie. Stoczniowcy mogą go naprawić, czekają tylko na decyzję MON" – przypomina Instytut.

Zdaniem Instytutu przywrócenie ORP Orzeł do służby to jedynie pierwszy etap odbudowy polskich sił podwodnych. Dr Kister przypomina, że „nasze okręty podwodne rdzewieją niesprawne w porcie": dwa 50-letnie okręty Kobben mają zostać wycofane ze służby w przyszłym roku. Niesprawny jest trzeci okręt, ORP Orzeł, który stoi w remoncie od pięciu lat. „Żaden z nich nie obroni polskiego kawałka Bałtyku przed rosyjskimi okrętami. Nie dadzą rady zrobić tego także dwie 40-letnie fregaty, ani 40-letnie śmigłowce" – dodaje Instytut.

Przypomina też, że MON ze względów budżetowych przesunął realizację programu Orka (zakup nowych okrętów podwodnych) na lata po 2023 r. „Od wielu miesięcy zapowiadane jest wprowadzenie „zdolności pomostowej" – zakup lub kilkuletni wynajem używanego okrętu podwodnego. Oprócz deklaracji nie ma jednak widocznych efektów".

„Dlatego też postulujemy wdrożenie trzyetapowego planu przywrócenia polskich zdolności podwodnych: 1. przywrócenia sprawności i modernizacji ORP Orzeł. To zapewni nam obronę na kilka najbliższych lat oraz możliwość szkolenia załóg. 2. wdrożenia „rozwiązania pomostowego", żeby móc bronić się w perspektywie za kilka do kilkunastu lat. 3. uruchomienia budowy w polskich stoczniach, które potrzebują zamówień, nowych okrętów podwodnych. One bronić nas zaczną za kilkanaście lat, i będą przez kolejne trzy dekady".

Zdaniem Instytutu ORP Orzeł może być sprawny za dwa lata. I przez kolejnych kilkanaście, ale nie dłużej. I dodaje : „zakup lub leasing „pomostowego" okrętu to dwa lata procedur i uzgodnień, a potem trzy lata remontu i modernizacji: okręt ten będzie gotowy za pięć lat (...) Z kolei budowa nowych okrętów to dwa lata procedur, a potem 6-7 lat budowy pierwszego okrętu. (...) Jeśli przetarg ruszy w 2023 r., to zanim pierwszy okręt wejdzie do służby, minie co najmniej 10 lat".

Instytut przypomina, że procedurę pozyskania nowego okrętu zaangażowanych będzie minimum sześć instytucji: MON, Sztab Generalny WP, Inspektorat Marynarki Wojennej, 3 Flotylla Okrętów, Inspektorat Uzbrojenia i Departament Polityki Zbrojeniowej MON.

Ekspert Instytutu nie odpowiada jednak na pytanie, czy polskie stocznie posiadają zdolności do budowy okrętów podwodnych. I jakie w tym zakresie powinny otrzymać wsparcie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA