fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Żołnierze skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich

MON
Żołnierze z Białegostoku skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na złą jakość sprzętu transportowego, który jest eksploatowany od 30 lat.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przeprowadziło kontrolę przestrzegania praw i wolności obywatelskich żołnierzy z 18. pułku rozpoznawczego z Białegostoku. Dotyczyła ona warunków szkolenia i pełnienia służby, spraw socjalnych, bezpieczeństwa i higieny służby oraz funkcjonowania systemu kadrowego.

Praktycznie wszyscy żołnierze pułku zwrócili uwagę na niską jakość sprzętu wojskowego, zwłaszcza transportowego. Z reguły przekracza on 30 lat eksploatacji i nie jest w stanie zapewnić prawidłowego wykonania zadań – twierdzili. „Jakość tego sprzętu zagraża ponadto bezpieczeństwu samych żołnierzy. Remontowane pojazdy jednostki często wracają jako niesprawne i nienadające się do dalszej eksploatacji" – czytamy w informacji RPO.

Postulowali oni też stworzenie sprawnego systemu kontroli jakości produktów kierowanych na użytek wojska, zwłaszcza co do umundurowania i wyposażenia.

Wskazywali, że w tym samym kompleksie koszar mieści się Batalion Obrony Terytorialnej, który w odróżnieniu od kontrolowanej jednostki jest wyposażany w najnowszy sprzęt (w tym transportowy, uzbrojenie, umundurowanie).

„Priorytetowe traktowanie potrzeb w zaopatrzeniu tej jednostki oraz brak realizacji podstawowych potrzeb kontrolowanej jednostki operacyjnej, prowadzi do kierowania przez żołnierzy wniosków o przeniesienie do formowanego Batalionu OT" - napisał Adam Bodnar do Ministra Obrony Narodowej.

Żołnierze z tej jednostki wskazali też na problem „wiarygodnego informowania żołnierzy, zwłaszcza z korpusu podoficerskiego, o możliwości odpowiedniego, indywidualnego planowania ich rozwoju służbowego". Wskazywali, że struktura korpusu podoficerskiego w pułku, wynikająca z usytuowania i zaszeregowania stanowisk, utrudnia podejmowanie racjonalnych i efektywnych decyzji. Dla stopni podoficerów młodszych nie istnieją bowiem w strukturze pułku odpowiednie stanowiska. „Wpływa to na brak możliwości awansu żołnierzy z grupy podoficerów młodszych pełniących stanowiska dowódcze" – czytamy w informacji RPO.

Ponadto żołnierze negatywnie oceniali wprowadzenie w wojsku systemu zmniejszania uposażenia do 80 proc. w przypadku zwolnienia lekarskiego. Według nich prowadzi to do rezygnacji z pomocy lekarskiej, odmów przyjęcia zwolnienia lekarskiego i stawiania się chorych żołnierzy do służby, w tym także na poligonie.

Pozytywnie oceniają zaś zmiany przepisów regulujących zasady odbywania służby kontraktowej i zniesienie 12-letniego limitu maksymalnego okresu służby dla żołnierzy korpusu szeregowych. Zdaniem żołnierzy spowodowało to poprawę dyscypliny i jakości wykonywania obowiązków. Takie rozwiązania wprowadził poprzedni szef MON Antoni Macierewicz.

Niepokój żołnierzy budził fakt, że podczas szkolenia poligonowego nie jest obecny lekarz wojskowy oraz że jednostka nie dysponuje izbą chorych. Żołnierze spotykają się nawet z odmowami udzielenia pomocy medycznej w okolicznych szpitalach.

Rzecznik zwrócił się do ministra Błaszczaka o zbadanie wskazanych przez żołnierzy problemów i działania w celu ich rozwiązania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA