fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Druga szansa dla asesorów

www.sxc.hu
Krajowa Rada Sądownictwa raz jeszcze zajmie się sprawami 255 asesorów i zdecyduje o ich przyszłości.

Impas w sprawie asesorów trwał od 30 października, kiedy to Krajowa Rada Sądownictwa zgłosiła sprzeciw wobec 265 asesorów – wszystkich powołanych pod koniec września przez Zbigniewa Ziobrę, ministra sprawiedliwości. W czwartek na posiedzeniu Rady i po ostatecznym głosowaniu zdecydowano, że wobec 255 asesorów Rada zastosuje art. 45 ustawy o KRS. Stanowi on, że w razie ujawnienia nowych okoliczności Rada może z urzędu lub na wniosek uczestnika postępowania ponownie rozpatrzyć sprawę.

Ponowne omówienie kandydatury każdego asesora i głosowanie rozpocznie się 17 listopada. Tego samego dnia do publicznej wiadomości zostaną podane nazwiska tych, których kandydatury KRS rozpatrzyła.

Nie dla każdego

Dziesięć osób nie doczeka się ponownego zajęcia ich sprawą – część nie zdobyła akceptacji zespołów, część w ogóle nie złożyła wniosków o ponowne rozpatrzenie. Poseł Tomasz Rzymkowski, który w środę złożył wniosek o pisemne zaproszenie na czwartkowe posiedzenie KRS dla ministra Zbigniewa Ziobry, z którego ten nie skorzystał, chce, by Rada poinformowała o tym fakcie premier Beatę Szydło. Liczy na zdyscyplinowanie ministra, który przecież jest członkiem Rady, a od miesięcy nie pojawia się na jej posiedzeniach.

 

Od czego się zaczęło

Minister sprawiedliwości przesłał 13 października do KRS listę nowo mianowanych asesorów sądowych. Pięć dni później zebrało się prezydium KRS, które ustaliło, że przesłane dokumenty zawierają jedynie imienną listę asesorów. Nie zostały dołączone wszystkie dokumenty, czyli: informacja z Krajowego Rejestru Karnego i od właściwego komendanta policji o każdym z mianowanych asesorów sądowych. Zabrakło też wniosku o powierzenie pełnienia obowiązków sędziego.

Zgodnie z nowymi przepisami w ciągu miesiąca od dnia przekazania kompletu dokumentów Rada może wyrazić sprzeciw wobec pełnienia przez asesorów obowiązków sędziego – przypominała Rada. I tłumaczyła, że skoro minister nie przekazał dokumentów Radzie, to przewidziany w ustawie termin ich rozpatrzenia jeszcze się nie rozpoczął. Ponadto postępowanie w tej sprawie powinno się odbywać za pośrednictwem systemu komputerowego nadzorowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Tymczasem do 19 października w systemie nie udostępniono KRS żadnych dokumentów niezbędnych do rozpatrzenia kandydatur asesorów. Rada poinformowała o tym ministerstwo. To wprawdzie dosłało dokumentację, ale po analizie Rada uznała, że jest niekompletna. Zgłosiła więc sprzeciw wobec wszystkich asesorów. Ministerstwo twierdziło, że stali się oni zakładnikami Rady, a ona sama swoim zachowaniem udowodniła, że jej obecna formuła się wyczerpała i wymaga zmiany.

Rada broniła się, obnażając braki w dokumentach asesorów. Impas udało się przerwać 8 listopada. Dariusz Zawistowski, przewodniczący KRS, zorganizował okrągły stół i po raz pierwszy wspomniał o możliwości zastosowania wobec asesorów art. 45 ustawy o KRS. Decyzję potwierdziła Rada, po burzliwej dyskusji i głosowaniu nad każdym kandydatem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA