fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Spór o SN: NSA przywraca dwóch kandydatów do gry o SN

Fotorzepa, Danuta Matłoch
Sąd uwzględnił wnioski sędziów pretendujących do Izby Karnej Sądu Najwyższego i wstrzymał uchwałę KRS o ich nierekomendowaniu prezydentowi.

Nie uzyskali oni pozytywnej oceny Krajowej Rady Sądownictwa i nie przedstawiono ich prezydentowi do nominacji. Oni sami zapowiadali, że kandydują, by skorzystać z sądowej kontroli całej procedury.

Postanowienie NSA raczej nie wstrzyma nominacji w nowych izbach SN. Dwa inne podobne wnioski: kandydatów startujących do Izby Spraw Publicznych i Kontroli Nadzwyczajnej oraz Dyscyplinarnej NSA oddalił, w pierwszym przypadku jako przedwczesny, a w drugim – z tego, powodu, że NSA uznał nabór do tej izby za zakończony.

Wyścig z czasem

Jeśli potwierdzą się zastrzeżenia odwołujących się sędziów (ich pisma były obszerne, nawet 100-stronicowe) w końcowym wyroku NSA (a na to zwykle czeka się kilka miesięcy), będą oni mieli szansę na udział w kolejnym konkursie wyborczym. Możliwe, że nawet w obecnie prowadzonym naborze do Sądu Najwyższego.

Rzecznik NSA sędzia Sylwester Marciniak dopytywany przez dziennikarzy o skutki praktyczne środowych orzeczeń (czy podobnych, gdyby miały zapaść, gdyż trzy kolejne wkrótce rozpozna NSA) wskazał, że po pierwsze orzeczenia dotyczą wyłącznie wnioskodawców, a nie innych kandydatów, a tym bardziej nie dotyczą tych już pozytywnie zaopiniowanych.

Odwołał się przy tym do dodanych w sierpniu br. przepisów ustawy o KRS, które dają kandydującym sędziom prawo odwołania się do NSA. I to te przepisy stanowią, że uchylenie przez NSA uchwały KRS o nieprzedstawieniu prezydentowi wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego SN jest równoznaczne z przyjęciem zgłoszenia odwołującego się na wolne stanowisko sędziowskie w SN, co do którego w dniu wydania orzeczenia NSA postępowanie przed KRS nie zostało zakończone. A w przypadku braku takiego postępowania – wskazania na kolejne wolne stanowisko sędziowskie w SN. Jak zresztą wiadomo, prezydent ogłosił kolejny nabór na 11 wolnych stanowisk w Sądzie Najwyższym, w tym trzy w Izbie Karnej.

Izba Karna jest w tym sporze dodatkowo ważna, gdyż w poprzednim naborze było w niej tylko jedno wolne stanowisko, na które KRS wybrała kandydata, ale zanim zgłosiła go prezydentowi, pojawiły się pytania, czy procedura w tym zakresie powinna być wstrzymana, aby wciąż biorący udział w grze kandydaci nie mieli zablokowanego miejsca.

Tym tropem poszło Stowarzyszenie Sędziów Iustitia, które w związku ze środowymi postanowieniami NSA zaapelowało do prawników o zgłaszanie kandydatur na sędziów SN, gdyż w jej ocenie sukces dwóch kandydatów budzi nadzieję, że w tej procedurze zwyciężą argumenty prawne. Termin na zgłaszanie kandydatur (chodzi o ten drugi nabór) upływa 28 września 2018.

Dokończą nabór, decyzje niewykonalne

KRS nie zamierza nic zmieniać w całej procedurze. Chce dokończyć trwający nabór, czyli 28 sędziów. Część tych kandydatur jest już na biurku prezydenta, a kolejne mają wkrótce napłynąć.

Sędzia Leszek Mazur, przewodniczący KRS, powiedział „Rzeczpospolitej", że postanowienia NSA w zasadzie są niewykonalne, gdyż KRS nie prowadzi przy zaskarżonych uchwałach obecnie żadnych czynności. Jeśli ci dwaj sędziowie uzyskają prawomocne potwierdzenia swych zastrzeżeń, to będą mogli przystąpić do kolejnych wyborów do SN. Do tego zresztą nie trzeba orzeczenia NSA, mogą oni i bez tego przystąpić do kolejnego konkursu, ale musieliby zakończyć wcześniejsze postępowanie, np. cofając odwołanie.

Tradycyjnie już w sporach na szczytach Temidy i ten ma precedensowy charakter, tym bardziej że chodzi o nowe przepisy. A NSA, co podkreślił jego rzecznik, pierwszy raz zajmuje się taką sprawą.

W każdym razie NSA zastosował art. 388 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym w razie wniesienia skargi kasacyjnej (tak potraktowano odwołania kandydatów) sąd drugiej instancji może wstrzymać wykonanie zaskarżonego orzeczenia do czasu ukończenia postępowania kasacyjnego, gdyby na skutek jego wykonania stronie mogła być wyrządzona niepowetowana szkoda.

Prezesi Izb zostają

Miejsca obsadzone, wyboru nie będzie

W środę w Sądzie Najwyższym odbyły się dwa zgromadzenia sędziów: Zgromadzenie Sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oraz Sędziów Izby Karnej. Powód? Wybór kandydatów na stanowiska prezesów SN kierujących pracami tych izb. Do wyboru jednak nie doszło. Dlaczego?

Zgromadzenia Sędziów Izby Karnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN uznały za bezprzedmiotowe wyłanianie kandydatów na prezesów, gdyż – w ich ocenie – stanowiska te pozostają obsadzone.

– Mamy prezesów dwóch izb i sędziowie uznali, że nie ma potrzeby zgłaszania kandydatów na funkcje, które nie są funkcjami wakującymi – powiedział sędzia Krzysztof Rączka z SN.

—a.ł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA