Krajowa Rada Sądownictwa zebrała się w czwartek na nadzwyczajnym i ekspresowym posiedzeniu plenarnym.
- Nie ma na co czekać a tempo prac jakie proponujemy nie jest nadzwyczajne - uznał sędzia Leszek Mazur, jej przewodniczący. Wszystko po to by szybko wybrać sędziów do Sądu Najwyższego.
Na tempo prac Rady naciska Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.
- Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego musi być obsadzona; nie możemy godzić się na stan niepewności w obszarze pociągania do odpowiedzialności sędziów i prokuratorów - mówi oficjalnie.
Czytaj także: Muszyński rezygnuje ze startu do SN
Jako pierwsza do obsadzenia jest Izba Dyscyplinarna a w niej 16 miejsc.
Według KRS stanowiska powinni objąć: Małgorzata Bednarek, Jarosław Duś, Jan Majchrowski, Piotr Niedzielak, Tomasz Przesławski, Adam Roch, Adam Tomczyński, Małgorzata Ułaszonek-Kubacka, Ryszard Witkowski, Jacek Wygoda, Konrad Wytrykowski oraz Paweł Zubert.
Rada przeprowadziła drugie głosowanie na cztery ostatnie miejsca. Żaden z sześciu kandydatów nie uzyskał wymaganej większości głosów. Przewodniczący zarządził przerwę w obradach, która ma potrwać do godz. 10 w piątek.
Po kilku godzinach obrad udało się rekomendować tylko 12 osób do ich zajęcia. Połowa to prokuratorzy, najwięcej z Prokuratury Krajowej, dwóch z regionalnej.
Wśród pozostałych pozytywnie ocenionych jest: dwóch sędziów, trzech radców prawnych i jeden pracownik naukowy. Ten ostatni to prof. Jan Majchrowski, doradca Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.
W przesłuchaniach przed zespołem KRS przepadło kilkudziesięciu sędziów - w tym trójka sędziów sądów apelacyjnych - adwokatów, radców, notariuszy itd. W sumie zespół wysłuchał blisko 80 prawników.
- To było do przewidzenia - tak na gorąco komentują listę rekomendowanych sędziowie.
- Lista sędziów Sądu Najwyższego jest już dawno ustalona i leży na biurku pana ministra Ziobry - uważa z kolei poseł Borys Budka, członek rady, który rano próbował odroczyć jej ekspresowe posiedzenie. Bezskutecznie.
W czasie kiedy członkowie KRS wysłuchiwali rekomendacji zespołu 11 prawniczych stowarzyszeń prawniczych zaapelowało do prezydenta Andrzeja Dudy by ten nie przykładał ręki do nominacji ww kandydatów. Twierdzą, że kilkunastominutowe rozmowy z kandydatami, uboga dokumentacja ich dorobku zawodowego i upolitycznienie KRS powodują, że procedura ta jest nierzetelna.
Czwartek był pierwszym dniem posiedzenia.
W piątek KRS zajmie się kandydatami do Izby Karnej, w poniedziałek do Izby Kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych a we wtorek Izby cywilnej.
Już w przyszły wtorek lista z 44 (maksymalnie) nazwiskami wybranych może trafić do prezydenta. Ten zdecyduje czy wszystkim wręczy nominacje.
Czytaj także: KRS stawia na śledczych w izbie dyscyplinarnej