fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędziowie mogą ujawnić, kogo poparli do KRS

YouTube
Wykazy podpisów pod kandydaturami do Krajowej Rady Sądownictwa są wciąż tajne. Niektórzy nawet wątpią, że w ogóle istnieją.

Nie milkną echa poniedziałkowej decyzji prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który pierwszy raz stosując ustawowy tryb zabezpieczenia, zablokował ujawnienie list poparcia dla kandydatów na sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Na jak długo? Eksperci mówią o dwóch–trzech miesiącach. Profesor Andrzej Zoll uważa, że nazwisk na pewno nie poznamy przed wyborami. Ma wręcz wątpliwości, że listy w ogóle istnieją. Od kilku dni temat nie schodzi z czołówek gazet. Codziennie poznajemy kolejne odsłony decyzji prezesa UODO i kolejne komentarze osób mniej lub bardziej zainteresowanych tematem. Głos zabrał także Leszek Mazur, przewodniczący KRS.

– Nic nie stoi na przeszkodzie, by osoby, które są na tych listach, same ujawniły swoje dane – uważa. Zapewnia, że on sam jest za tym, by jak najszybciej te listy upublicznić.

Szef KRS uspokaja też emocje wywołane decyzją UODO.

– To jedynie wstrzymanie wykonania wyroku, środek o charakterze tymczasowym – zastrzega. Twierdzi też, że nikt nie kwestionuje orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, w odpowiedzi na to, co się dzieje, postanowił przystąpić do obu postępowań prowadzonych przez UODO. Pierwsze urząd wszczął z urzędu, drugie na wniosek Macieja Nawackiego, członka KRS. Ten przyznaje: postanowiłem skorzystać z przysługujących mi uprawnień.

– Wszczynając postępowania, prezes UODO de facto przyznał sobie prawo do kontrolowania prawomocnych orzeczeń wydanych przez niezależny sąd – uważa Bodnar. Jego zdaniem takiego uprawnienia nie przyznają mu ani przepisy RODO, ani przepisy ustawy z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych, ani też żadne inne przepisy prawa – czy to polskiego, czy prawa UE.

– Zgodnie z przepisami prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe – twierdzi Bodnar.

Wybór 15 sędziów-członków KRS na czteroletnią kadencję został dokonany przez Sejm w marcu 2018 r. Stało się to na mocy krytykowanej przez opozycję i środowisko prawników nowelizacji ustawy o KRS. Wcześniej sędziów KRS wybierały środowiska sędziowskie, nie politycy.

Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów do KRS były grupy 25 sędziów oraz grupy co najmniej 2 tys. obywateli. Wpłynęło 18 kandydatur.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA