fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

KRS coraz trudniej się dogadać we własnym gronie

Obecna Krajowa Rada Sądownictwa obraduje pod przewodnictwem Leszka Mazura
KFP
Część Rady chciała w piątek oficjalnie zabrać głos w sprawach najgorętszych dla środowiska. Projekt uchwały wywołał ogromne emocje.

Krajowa Rada Sądownictwa w piątek zakończyła swoje lutowe posiedzenie. Obok rozstrzygnięcia kilkunastu konkursów na wakaty w sądach Rada postanowiła zabrać głos w najgłośniejszych ostatnio sprawach środowiska. Powołano zespół, który przygotował projekt stanowiska. W jego skład weszli sędziowie: Teresa Kurcyusz-Furmanik, Jędrzej Kondek oraz senator Bogdan Zdrojewski. W projekcie uchwały napisano o sytuacji, która miała miejsce ostatnio przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie. Oskarżony nie chciał odpowiadać przed sądem, w składzie którego zasiadał sędzia powołany na urząd przez Radę Państwa. W projekcie mowa jest także mowa o sytuacji w Rybniku, kiedy to oskarżony niezadowolony z orzeczenia pobił sędzię wydającą wyrok w jego sprawie. Członkowie Rady napisali też o konsekwencjach styczniowej uchwały trzech połączonych izb Sądu Najwyższego i dalszej radykalizacji zachowań sędziów w związku z jej treścią. Ostatnim punktem była reakcja na zachowanie prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego i choć jego nazwisko nie padło, to Rada zaapelowała o umiar w wyrażaniu opinii niezbędny dla profesjonalistów.

Projekt uchwały spotkał się z ogromną krytyką w samej Radzie. Dla wielu jej członków nie nadaje się nawet do poprawienia.

Czytaj także: Szef KRS "wygadał się"

– Nie możemy nie zabierać głosu w sprawach tak ważnych dla środowiska. Rada ma swoje określone zadania i nie jest to tylko przeprowadzanie konkursów do sądów. Chowanie głowy w piasek naraża nas na kolejne ataki i daje argumenty przeciwnikom Rady, że nie robimy nic w obronie sędziów – mówił „Rzeczpospolitej" jeden z sędziów zasiadający w KRS. A to niejedyny problem, z którym niedługo będzie musiała zmierzyć się Rada. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia upubliczniło treść pisma, jakie Kees Sterk, prezes Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) skierował do przewodniczącego KRS Leszka Mazura. Chodzi o wyrzucenie polskiej KRS z sieci (dziś jej zawieszona). Mazur nie wyklucza, że Rada sama złoży wniosek o opuszczenie ENCJ.

Kees Sterk skierował kilka pytań do Leszka Mazura. Zapytał m.in. o to, czy prawdą jest, że na listach poparcia członków KRS podpisało się 50 sędziów ściśle związanych z Ministerstwem Sprawiedliwości, a także, że członek KRS sędzia Maciej Nawacki „został powołany bez wymaganej prawem liczby 25 podpisów sędziów". Prezes ENCJ chce wiedzieć również m.in., „czy to prawda, że KRS nigdy nie broniła sędziów, którzy byli krytyczni wobec reform rządu" i czy KRS popiera postępowanie dyscyplinarne wobec takich sędziów. KRS ma czas na odpowiedź do 13 marca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA