fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Bodnar: Ustawa o sądach to prawny polexit

tv.rp.pl
Prezydent Andrzej Duda nie powinien poniżać sędziów – uważa dr hab. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.

Sędziowie mają prawo protestować, mają wręcz obowiązek protestować, jeżeli dostrzegają zagrożenia dla wykonywania przez siebie funkcji konstytucyjnej, stania na straży wymierzania sprawiedliwości. Sędziowie co do zasady nie powinni się angażować w politykę. Natomiast jeżeli sędzia odzywa się w kontekście zmian ustroju sądowniczego w Polsce, które mogą zagrażać niezależności sądownictwa, to jest to jego nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek jako osoby wykwalifikowanej, znającej się na rzeczy. Prezydent powinien przede wszystkim starać się dbać o spójność funkcjonowania całego państwa, a nie pogłębiać konfliktu, który narasta i zagraża bezpieczeństwu prawnemu obywateli.

Prezydent pogłębia konflikt między władzą wykonawczą a sądowniczą?

Tak, a musimy pamiętać, że nasz system konstytucyjny, za który prezydent także odpowiada, opiera się na trójpodziale władzy. Każda władza powinna być traktowana równo i nie powinno być tak, że jedna z tych władz jest traktowana w sposób lekceważący, czy jest poniżana i to przez strażnika konstytucji, osobę która wręcza nominacje sędziowskie.

Prezydent powinien odegrać rolę mediatora?

Mamy niezwykle trudną sytuację, ponieważ już jesteśmy po czwartym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który ocenia polskie reformy dotyczące sądownictwa. Z tych wszystkich czterech wyroków, w zasadzie jeden został wykonany, dotyczył obniżenia stanu spoczynku dla sędziów, czyli ten, który wysłał na wcześniejszą emeryturę 20 sędziów. Ostatni wyrok z 19 listopada powinien zostać wykonany, bo jeżeli tego nie zrobimy, to będziemy się dalej zagłębiać w konflikt. Rolą prezydenta powinno być w takiej sytuacji poszukiwanie rozwiązania, a nie eskalacji.

Zwróćmy uwagę na to, kiedy ten projekt się pojawia. Pojawia się w momencie, w którym powinniśmy dyskutować, jak wykonać wyrok TSUE, i zastanowić się, co zrobić z KRS-em, co zrobić z Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, co zrobić z sędziami powołanymi przez nową KRS. Nagle pojawia się projekt, który odwraca zupełnie tok dyskusji. Pytanie, czy powinniśmy grać w taką grę, bo to jest gra polityczna.

Odwracanie uwagi od problemów władzy?

Teraz zaczęliśmy dyskutować na temat tego, co jest w rozwiązaniach francuskich, i zaczynamy to traktować poważnie. Nie dyskutujemy, co jest praprzyczyną kłopotu, tylko o tym, co zostało narzucone jako nowy temat w dyskusji. Te rozwiązania, które są w tej ustawie, po pierwsze wpłyną na to, że sędziowie będą mieli wielką trudność w stosowaniu prawa europejskiego, a po drugie będą mieć nałożone dodatkowe ograniczenia, jeśli chodzi o możliwość wypowiadania się w sferze publicznej. Powtórzę, sędziowie mają prawo wypowiadać się w tematach, które dotyczą ich statusu i niezależności sądów.

Czy podpisanie ustawy przez prezydenta Dudę oznaczałoby polexit?

Polexit to jest bardzo mocne słowo. Lepiej nazywać to, co się dzieje, wydrążaniem istoty członkostwa w UE, że pozbawiamy to członkostwo wartości, na których się ono opiera. Długoterminowo powoduje to, że zaczynamy być coraz bardziej osamotnieni, jeżeli chodzi o współpracę sądową, inwestorów, ochronę naszych obywateli, którzy mogą mieć różne spory transgraniczne. Do samego polexitu jest daleko, bo to decyzja polityczna. Ale co to za członkostwo w UE, jeżeli nie opiera się ono na lojalności i współpracy, jeżeli nie opiera się na tym, że to Polska jest jednym z państw, które nadają ton debacie w UE? Unia też nam się do czegoś przydaje, nie mówię tylko o finansach. Kiedy dyskutujemy o wyroku TSUE, który jest krytykowany, to spójrzmy na wyrok w sprawie rurociągu OPAL. Nie może być tak, że jednego dnia wyroki TSUE nam się podobają, a drugiego nie. To nie jest tak, że wybieramy sobie coś z menu Unii. Albo akceptujemy wszystkie zasady wiążące się z członkostwem w UE, albo uznajemy, że jednak nie chcemy w tej wspólnocie uczestniczyć.

Polexit prawny?

To lepsze określenie, bo polexit w sensie ściśle politycznym to jest długi i skomplikowany proces, ale z tezą, że jest to polexit prawny, mógłbym się zgodzić.

Ustawa wejdzie w życie?

Przez lata obserwowałem sytuacje wprowadzania kozy do pokoju, a później jej wyprowadzania. Każdy scenariusz jest możliwy. Do moich zadań należy przygotowanie opinii prawnej i przedstawienie jej parlamentowi, która będzie wskazywała na wątpliwości prawne dotyczące ustawy. Wystąpię do OBWE o opinię ws. ustawy o sędziach. Kilka razy się zdarzyło, że OBWE taką opinię przedstawiało. Parlamentarny walec zmienił swój bieg, w porównaniu z sytuacją sprzed kilku miesięcy, bo w Senacie większość ma opozycja. Wielką różnicę robi, kiedy walec jedzie trzy–cztery dni, a kiedy miesiąc. W ciągu miesiąca może się bardzo dużo wydarzyć, mogą się wypowiedzieć instytucje międzynarodowe. Być może marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki, zwróci się do Komisji Weneckiej. Są różne możliwości, które mogą pogłębić wątpliwości wobec tej ustawy.

—współpraca Karol Ikonowicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA