fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zatrzymano handlarza dopalaczami?

Nie ma bezpiecznych doplaczy - ostrzega policja.
materiały policji
Policjanci z Jastrzębia Zdroju zatrzymali 31-letniego mężczyznę w związku z wczorajszym zatruciem dwóch nastolatków.

W jego ujęciu pomógł monitoring zainstalowany na klatce schodowej bloku, gdzie znaleziono nieprzytomnych chłopaków.

Kamera - jak podaje rmf24.fm - zarejestrowała jak 31-latek przekazywał nastolatkom jakiś pakunek na klatce schodowej. Na nagraniach widać, jak pół godziny później 17-latkowe tracą przytomność

Przy chłopcach odnaleziono pustą butelkę po alkoholu, jednakże po przewiezieniu ich do jastrzębskiego szpitala i przeprowadzeniu badań okazało się, że byli trzeźwi.

Lekarze zdecydowali o przewiezieniu nastolatków do szpitala do Sosnowca na odtrucie. Na razie nie wiadomo czym się zatruli, ale wszystko na to wskazuje, że były to na dopalacze.

Stan chłopców jest ciężki, ale stabilny. Doktor Sebastian Picheta z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu zdradził radiu „Katowice", że nastolatkowie są niewydolni oddechowo i przebywają na OIOM-ie.

W mieszkaniu mężczyzny znaleziono biały proszek, który został przekazany do badań. W momencie zatrzymania, 31-latek także znajdował się pod wpływem środków psychotropowych. Na razie nie wiadomo kiedy i jakie zarzuty usłyszy mężczyzna.

Policjanci przypominają, że dopalacze to substancje uzależniające i już jednorazowe zażycie może być początkiem nałogu.

Tzw. bezpieczne dopalacze to mit – ich zażywanie grozi utratą zdrowia, a często także śmiercią. - Ich producenci i sprzedawcy kierują się przede wszystkim chęcią zysku, za nic mając ludzkie życie – podkreśla policja.

- Nie kupuj i nie próbuj zażywać jakichkolwiek substancji nieznanego pochodzenia – ostrzegają funkcjonariusze.

Sprzedaż dopalaczy, która odbywa się najczęściej w internecie to przestępstwo, za które grozi odpowiedzialność karna oraz wysoka grzywna.

- Reagujmy, jeśli w naszym towarzystwie ktoś zamierza zażyć te substancje i stanowczo odmawiajmy, gdy nas do tego namawia. Alarmujmy o tym pod nr 112" – podaje policja.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA