fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo dyscyplinarne

Minister sprawiedliwości o wyroku TK dotyczącym Izby Dyscyplinarnej SN

Zbigniew Ziobro, Sebastian Kaleta
Zbigniew Ziobro, Sebastian Kaleta
PAP/ Radek Pietruszka
Podczas konferencji prasowej ministerstwa sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro odniósł się do dzisiejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Minister zaczął konferencję od chwalenia środowego wyroku, skomentował że tym wyrokiem Trybunał Konstytucyjny odparł agresję prawną i próbę uzurpacji polskiego wymiaru sprawiedliwości przez organy Unii Europejskiej. Podkreślił również to, że Konstytucja jest najwyższym aktem prawnym obowiązującym na terenie Rzeczypospolitej i prawo unijne nie może stać ponad nią. 

Prokurator Generalny, nie był zdziwiony ogłoszonym wyrokiem, powiedział nawet, że nie mogło dojść do tego, by Trybunał orzekał inaczej właśnie ze względu na hierarchię aktów prawnych. 

Podczas konferencji powiedziano również to, że wyrok wpisał się w linię orzeczniczą, która panuje w Trybunale już od lat bez względu na to jaka partia polityczna obecnie rządzi. Takie wyroki zapadały już za czasów sędziego Marka Safjana czy sędziego Andrzeja Rzeplińskiego.

Ponadto, wyrok ten wpisuje się w orzecznictwo odpowiedników trybunałów konstytucyjnych pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym niemieckiego i rumuńskiego w ostatnim czasie, ale także francuskiego, które również chronią stanowiska nadrzędności przepisów krajowych nad unijnymi. Swoim działaniem polski Trybubał Konstytucyjny stoi na straży ochrony prawa i Konstytucji, ale także chroni i przywraca jasność pojęć i elementarność systemu prawnego przed uzurpacją ze strony Unii.  

Wyrok TSUE i ewentualny brak reakcji ze strony TK skutkowałby tym, że organy unijne mogłoby zawieszać kolejne konstytucjne organy w Polsce, w tym prezydenta czy premiera lub parlament. Żadne suwerenne państwo nie może pozwolić sobie na taką ingerencję w swoje funkcjonowanie. 

Dodatkowo, jeśli Izba Dyscyplinarna dalej byłaby zawieszona, nie mogła funkcjonować "przestępcy w togach" byliby bezkarni, sędzia który zgwałcił inną sędzię lub sędzia, który kradł sprzęt elektroniczny nie mógłby być sądzony i ponieść odpowiedzialności za swoje czyny, ponieważ TSUE chroniłoby takie zachowania i postaci. Dewastowałoby to poczucie sprawiedliwości wśród polskich obywateli, ponieważ sędziowie nie byliby karani. 

Minister podsumował swoje stanowisko słowami z jednego z orzeczeń trybunałów konstytucyjnych, że to sądy krajowe są "sądami ostatniego słowa"

Zbigniew Ziobro podkreślał, że wygrała normalność z czego niezmiernie się cieszy, ponieważ takie decyzje TSUE kończyłyby zawieszaniem polskich organów konstytucyjnych. 

Sebastian Kaleta odniósł się do gorączki i paniki wśród mediów oraz opozycji wobec wyroku, mimo że odpowiedniki trybunałów w innych państwach członkowskich podejmowały już takie wryoku i Unia nie naskakiwała na te kraje z karami i sankcjami. Według Kalety nie można traktować tego co pochodzi z Brukseli jako świętości, ponieważ to właśnie krajowe przepisy mają wyższość nad europejskimi, a Polska nie oddała Unii kompetencji w zakresie sądownictwa. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA