fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Marek Domagalski: Ład sądowy ograniczony

Temida
Ład sądowy ograniczony
Adobe Stock
Nie ma prostego pomysłu na usprawnienie sądów i zakończenie trawiącego je sporu, ale im prędzej zdamy sobie z tego sprawę, tym większy będzie pożytek z sądów.

Gorączka reformowania sądów najwyraźniej opada po stronie rządowej, ale też opada czynne poparcie dla opozycji sędziowskiej, co widać na coraz bardziej topniejących demonstracjach przynajmniej przed SN. To okazja do chłodniejszego spojrzenia na usprawnianie, a może nawet ratowanie sądów.

Większość rządowa chyba zdała sobie z tego sprawę, i minister Zbigniew Ziobro, przedstawiając część Polskiego Ładu: Bezpieczeństwo Plus, dwoma zdaniami jedynie wskazał, że w jego skład nie weszły zapowiadane od dawna reformy instytucjonalne mające stanowić kontynuację reformy sądownictwa. – Te ustawy długo czekają na swój czas i jestem dobrej myśli, że przyjdzie ten moment, kiedy będziemy mogli kontynuować reformę – powiedział, jakby sugerując, że ktoś inny przyhamował jego ofensywę.

Ta ofensywa była jednak prowadzona bez rozeznania skali sprzeciwu w Polsce, Brukseli i Luksemburgu. I mamy efekty. Nie wiem też, czy kogoś jeszcze interesuje, co może być w tych ministerialnych teczkach, pewnie już zakurzonych i zdezaktualizowanych z powodu epidemii, narastających zaległości w sądach. Na to nakłada się wojna pozycyjna między coraz starszymi starymi sędziami a nowymi, pewnie też zmęczonymi niewygaszonym sporem.

Odłożenie projektów ministra Ziobry może oszczędzić Polsce nowych sporów z Unią, ale nie rozwiązuje zaczętych. Wygląda jednak na to, że władza wybrała metodę na przeczekanie i przyhamowanie projektów Ziobry.

Na razie ma się skupić na mniejszych programach. Jak zapowiadane wprowadzenie tzw. alimentów natychmiastowych, choć ten projekt ten sam minister prezentował już trzy lata temu, jeszcze w zeszłej kadencji! Tak samo można poprawiać procedury przetargowe pod kątem małych i średnich firm, o czym mówił wicepremier Jarosław Gowin, choć głęboko zmienione prawo zamówień publicznych weszło w życie na początku 2021 r.

Od sądów mamy zaś prawo oczekiwać, że takie sprawy jak pytania pierwszej prezes SN w sprawach frankowych będą rozpatrywane bez zwłoki i podtekstów politycznych. To się najzwyczajniej frankowiczom należy – zarówno od nowych, jak i starych sędziów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA