Reklama

Sasin nie ustąpi. Rachunek za wybory proponuje wysłać Budce

- Nie widzę powodu - powiedział minister aktywów państwowych Jacek Sasin, pytany w Radiu Zet, czy zamierza podać się do dymisji. Ocenił, że do wyborów prezydenckich 10 maja nie doszło z winy opozycji i zaproponował, by rachunek za przygotowanie pakietów wyborczych wysłać przewodniczącemu Platformy Obywatelskiej i "wszystkim tym, którzy uniemożliwili przeprowadzenie tych wyborów w terminie konstytucyjnym".

Aktualizacja: 03.06.2020 14:36 Publikacja: 03.06.2020 10:26

Sasin nie ustąpi. Rachunek za wybory proponuje wysłać Budce

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

Jacek Sasin ocenił, 28 czerwca - dzień, na który marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządziła wybory prezydenckie - to "racjonalna data, która pozostawia wystarczający czas na to, aby kandydaci mogli przygotować się do wyborów, a z drugiej strony daje gwarancję, że przed końcem kadencji pana prezydenta Andrzeja Dudy wybór na następną kadencję zostanie dokonany skutecznie".

"Mogli tę ustawę przyjąć szybciej"

Pytany o czas, jaki nowy kandydat PO będzie miał na zebranie 100 tys. podpisów wicepremier stwierdził, że Rafał Trzaskowski miałby dużo więcej czasu, "gdyby jego koledzy z Platformy Obywatelskiej nie blokowali tej ustawy (o szczególnych zasadach organizacji wyborów na prezydenta w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego - red.) w Senacie". - Przecież mogli tę ustawę przyjąć dużo szybciej - ocenił.

W kontekście odrzuconej w Sejmie poprawki Senatu zakładającej, że na zebranie podpisów byłoby 10 dni, wicepremier został spytany, skąd "ta złośliwość, małostkowość wobec kandydata PO". - Złośliwością wobec pana Rafała Trzaskowskiego możemy nazwać to, co robili jego koledzy w Senacie, bo to oni ograniczali rzeczywiście czas jego kampanii wyborczej - odparł Sasin. Dodał, że kalendarz wyborczy jest determinowany końcem kadencji urzędującego prezydenta "i to nie z winy Prawa i Sprawiedliwości tylko tych, którzy nie dopuścili do wyborów w majowym terminie".

Dymisja? "Nie widzę powodu"

Minister aktywów państwowych był też pytany, czy poda się do dymisji. - Nie widzę powodu, dlaczego miałbym się podawać - odparł.

Gdy przypomniano mu, że zapowiadał, iż poda się do dymisji jeśli wybory nie odbędą się 10 maja, wicepremier powiedział: - Tak, gdyby się okazało, że nie doszło do wyborów z mojej winy, to byłoby oczywiste. Natomiast chyba wszyscy słyszeli triumfalne wypowiedzi liderów opozycji, w tym pana Borysa Budki, który chwalił się, że to, że nie doszło do wyborów 10 maja to jest ich wielka zasługa.

Reklama
Reklama

Pytany o pieniądze wydane w związku z przygotowaniem pakietów wyborczych - według ustaleń TVN24 ok. 70 mln zł - Jacek Sasin stwierdził: - Proponuję ten rachunek wysłać Borysowi Budce i wszystkim tym, którzy uniemożliwili przeprowadzenie tych wyborów w terminie konstytucyjnym.

Zdaniem wicepremiera, wybory mogły odbyć się 10 maja gdyby nie obstrukcja opozycji. - Te wybory odwołali liderzy opozycji - powiedział Sasin.

Kto powinien przeprosić?

Pytany, czy przeprosi opinię publiczną za wydanie pieniędzy, minister odparł, żeby apel o przeproszenie Polaków skierować do liderów opozycji, "którzy nie pozwolili Polakom wybierać prezydenta".

- Jest wielkim naszym prawem, każdego obywatela, wybierać prezydenta w konstytucyjnym terminie. Oni do tego doprowadzili, że tak się nie stało, doprowadzili do tego z pobudek bardzo niskich, czyli chęci wymiany swojego kandydata, słabej kandydatki, która miała 2 proc. na finiszu kampanii - dodał.

- Liderzy opozycji chyba uważają, widać wyraźnie, że Polacy nie dorośli dzisiaj do tego, aby wybierać swojego prezydenta, bo nie wybierają kandydata Platformy Obywatelskiej - zaznaczył.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jaki wpływ na polską scenę polityczną będzie miał atak USA na Wenezuelę?
Polityka
„Tu są warianty wojenne, nie ma części wspólnych”. Grzegorz Schetyna o relacjach rządu z prezydentem
Polityka
Czy Morawiecki odejdzie z PiS? Jarosław Kaczyński ma problem z byłym premierem
Polityka
Bosak o zatrzymaniu Maduro: Iluzje liberalnych instytucji nie rządzą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama