Rząd PiS

Błaszczak: Dla władz Warszawy biegi dobre, defilada zła

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz i Rafałowi Trzaskowskiemu, kandydatowi Platformy Obywatelskiej na jej następcę, "nie podoba się" defilada Wojska Polskiego na Wisłostradzie, ale "nie przeszkadza im wtedy, kiedy organizowane są biegi w Warszawie, maratony, np. w październiku, kiedy już wracają studenci na uczelnie, kiedy życie jest bardziej intensywne" - stwierdził Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej.

Z okazji obchodzonego 15 sierpnia, w rocznicę tzw. Cudu nad Wisłą, Święta Wojska Polskiego, w stolicy od kilku lat odbywają się defilady wojskowe. W tym roku ulicami Warszawy przemaszeruje ponad tysiąc żołnierzy i 900 rekonstruktorów, prawie 200 wojskowych pojazdów, a na niebie nad stolicą pojawi się ponad 100 samolotów i śmigłowców.

Dowiedz się więcej: 15 sierpnia wojsko pokaże całą swoją siłę

W tym roku wojskowa defilada zmienia trasę. Zamiast Traktem Królewskim przejdzie po Wisłostradzie, wzdłuż bulwarów na zachodnim brzegu Wisły.

- To jest raczej chęć pokazania siły defilady niż myślenie o mieszkańcach. Gdybym była złym doradcą prezydenta to bym powiedziała, że należy zamknąć Wisłostradę - komentowała w piątek w TVN24 Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy.

- Funduje nam się igrzyska, które paraliżują Warszawę na kilka dni. To mi przypomina zupełnie inny ustrój i zupełnie inne czasy - dodawał Rafał Trzaskowski, kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy. Utrudnienia, w związku z próbami przed defiladą, rozpoczęły się już w sobotę.

Błaszczak porównał komentarze dotyczące warszawskiej defilady z obchodami rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. O udział wojska w uroczystościach prezydent miasta Paweł Adamowicz spierał się z rządem.

- To jest antypolskie. Ale jeżeli Donald Tusk swego czasu napisał, że „polskość to nienormalność”, to takie są konsekwencje takiego podejścia do spraw narodowych. I to jest rzeczywiście bardzo groźne. Ja (…) nie wyobrażam sobie sytuacji, w której 1 września na Westerplatte nie ma Wojska Polskiego - mówił w Telewizji Trwam Mariusz Błaszczak, komentując zamieszanie związane z rocznicą wybuchu wojny.

Jego zdaniem "podobnie jest z defiladą w Warszawie". - Zarówno prezydent Warszawy jak i kandydat PO na prezydenta Warszawy: nie podoba im się defilada, nie podoba im się miejsce tej defilady, bo to będzie Wisłostrada. Mówią, że będą korki w mieście. 15 sierpnia to jest dzień wolny od pracy, 15 sierpnia to środek wakacji - zwrócił uwagę szef MON.

- Nie przeszkadza im wtedy, kiedy organizowane są biegi w Warszawie, maratony, np. w październiku, kiedy już wracają studenci na uczelnie, kiedy życie jest bardziej intensywne. Wtedy rzeczywiście mamy do czynienia z problemami natury transportowej. Ale to im nie przeszkadza - dodał Mariusz Błaszczak.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL